#6 Transport, czyli jak się tam dostać?

Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Mamy już sporo wiedzy, towarzysza podróży, zgromadzony budżet (bądź dobry plan, jak go zdobyć), czas na kroki wiążące – zakup biletu lotniczego. To jeden z istotniejszych etapów organizacji wyjazdu, który w końcu przeniesie nas na wyższy poziom planowania – z marzeń do czynów, tym samym urealniając upragnioną podróż. 

 Ci, którzy się nie ruszają, nie są świadomi swoich łańcuchów.

Rosa Luxemburg

Gdy ktoś mnie pyta, jak zacząć podróżować, odpowiadam: najprościej – kup bilet. Dlaczego? Bo bilet lotniczy jest namacalnym dowodem na to, że naprawdę chcemy wyjechać. Poza tym wydana kwota w jakiś sposób zobowiązuje – a jak wiadomo loty w odległe zakątki świata generalnie do tanich nie należą. Zakup biletów jest momentem, który wiele w planowaniu podróży zmienia – a właściwie ją urzeczywistnia, potwierdza naszą gotowość do podjęcia dalszych kroków. Ja osobiście uwielbiam ten moment, gdyż potem następuje radosne oczekiwanie i odliczanie do wylotu. Jak zatem dostać się do ulubionej destynacji i nie zbankrutować? W jaki sposób szukać lotów w korzystnej cenie?

1. Gdzie szukać lotów?

Gdzie zatem szukać? Gdzie się tylko da – dosłownie! Zdarza się bowiem, że oferta jednej linii lotniczej może znaleźć się w jednych wyszukiwarkach lotów, a w innych nie. Co więcej, nawet ta sama oferta wcale nie musi pojawić się na stronie samej linii, która ją wprowadza. Dlatego też trzeba sprawdzać wszystko, co tylko nam wpadnie w ręce. A „wszystko” to w pierwszej kolejności:

Wyszukiwarki lotów

Internetowe wyszukiwarki i strony z tanimi lotami robią robotę praktycznie za nas – przynajmniej tę wstępną. Wskazują gotowe oferty i zestawiają loty w najniższych cenach, a ich algorytmy wyszukują połączenia niemożliwe do wyszukania „na piechotę”. Dodatkowo są niezwykle pomocne, gdy nasze połączenie nie jest bezpośrednie i składa się z kilku lotów – wyszukiwarki potrafią świetnie synchronizować przeloty, porównując przy tym różne opcje. Do tego większość z nich regularnie publikuje informacje o sezonowych promocjach na swoich fanpage’ach na Facebooku i w innych media społecznościowych, warto więc je śledzić, aby znaleźć tzw. lotniczego „gotowca”.

Wyszukiwarki są niezwykle pomocne zarówno gdy zaczynamy przygodę z tanimi lotami, jak również gdy polujemy na konkretną ofertę, w szczególności rzadki kierunek. Warto sprawdzić jak najwięcej wyszukiwarek, gdyż różnice zarówno w zestawieniach połączeń jak i cenach mogą być znaczące. Ja osobiście najczęściej używam SkyscannerFlipo oraz Fly4freeLoter, posiłkując się takimi serwisami jak Kayak, Momondo, Expedia. Dodatkowo, gdy nie mamy pomysłu na miejsce docelowe, warto zajrzeć na stronę Google Flights, która oprócz wyszukiwania po destynacji, oferuje możliwość wyszukiwania np. po konkretnych datach oraz zainteresowaniach, podsuwając nam propozycje kierunków z najlepszymi cenami.

Dobra wyszukiwarka w swoich opcjach oferuje szereg dodatkowych możliwości – jak na przykład wyszukiwanie szersze, po kraju, a nie konkretnym mieście (rozszerzenie wyszukiwania może skutkować znalezieniem korzystniejszych cenowo opcji), uwzględnienie pobliskich lotnisk (o których istnieniu często nie wiemy, gdyż główne lotniska dominują połączenia w danym rejonie) oraz opcje typu multi-city, w ramach których wyszukujemy nie tylko bilety w jedną czy dwie strony z destynacji A do destynacji B, ale także loty pomiędzy, bądź powrotne do zupełnie innej destynacji, niż początkowa. Gdy jesteśmy bardzo zdeterminowani, można dodatkowo bawić się z różnymi opcjami wyszukiwarek – nierzadko zdarza się, że ta sama wyszukiwarka prezentuje znaczne różnice w cenach przy wyborze innego kraju czy języka, a nawet waluty! Ale to już przedsięwzięcie dla cierpliwych i gotowych poświęcić na znalezienie lotu więcej czasu. Gdy zależy nam na konkretnym kierunku warto też utworzyć alerty cenowe, w ramach których dany serwis, bądź linia lotnicza wyśle informację mailową, gdy tylko w ofercie pojawi się nasz kierunek.

Strony linii lotniczych

Niezależnie od tego, w jaki sposób szukamy lotów, na jakimś etapie zawsze zaglądnijmy na stronę samej linii lotniczej. Gdy wiemy, że dany przewoźnik oferuje połączenia do naszej destynacji, sprawdzajmy ceny i rezerwujmy bezpośrednio na stronie linii. Jeżeli posiłkujemy się wyszukiwarkami lotów, również warto zaglądnąć bezpośrednio na stronę linii lotniczej i dla pewności porównać ceny – zdarza się bowiem, że są niższe (choć mogą być też wyższe, jeśli pośrednik był w stanie wynegocjować niższe stawki, bądź konkretną promocję, obowiązującą tylko u niego). Tak czy inaczej, zawsze lepiej się upewnić i dokładnie czytać warunki oferty. Bo nawet jeśli pośrednik zaoferował niższą cenę, niż sama linia, to może się okazać, że koszt bagażu zakupionego na stronie pośredniczącej spowoduje, że cena sumaryczna będzie wyższa, niż ta znaleziona bezpośrednio na stronie linii lotniczej. Dodatkowo, niektórzy przewoźnicy są wyjątkowo aktywni w danych portach lotniczych, gdyż tam mają swoją bazę, co może prowadzić do bardziej konkurencyjnych cen oraz większej dostępności połączeń. Warto zatem zaopatrzyć się w taką wiedzę.

Strony lotnisk

Jeśli jesteśmy bardzo zdeterminowani, wejdźmy jeszcze głębiej – na strony samych lotnisk. To te bowiem dadzą nam pełną informację o możliwych połączeniach, gdyż jakkolwiek pomocne, wyszukiwarki w jakiś sposób zawsze manipulują naszym wyborem (np. obsługują tylko wybrane linie, bądź wybrane lotniska, a zdarza się również, że tylko wybrane oferty). Stąd najlepiej udać się do źródła. Jak znaleźć źródło? Po pierwsze otworzyć mapę i zrobić rekonesans – jakie miasta i ewentualne lotniska znajdują się w pobliżu, jakie są nieco dalej, ale z dobrym połączeniem do głównego miasta/pożądanej lokalizacji? Nieocenioną pomocą są również strony Wikipedii, szczególnie te anglojęzyczne, które są często bogatsze w aktualne informacje, niż ich polskie odpowiedniki. Gdy robię rozeznanie w danym kraju wpisuję po prostu w Google „airports” i nazwę kraju/miasta. Dla przykładu gdy wpisuję „airports Argentina”, pierwszą pozycją w Google, jaka się wyświetla jest List of airports in Argentina, która jest dla mnie nieocenioną kopalnią informacji o lotniskach międzynarodowych i lokalnych w kraju, a gdy wejdę na konkretną stronę danego lotniska na Wikipedii, ta dostarczy bezcennych informacji o tym, jakimi liniami można do/z niego latać oraz jakie destynacje linie te obsługują. Informacje na wagę złota, gdyż niejednokrotnie nawet strony lotnisk nie podają ich w tak przejrzysty sposób. Ważne jest jednak, aby wszystko potwierdzać na stronach linii, gdyż informacje na Wikipedii mogą być nieaktualne, bądź po prosu niepełne.

2. Jak znaleźć korzystną ofertę?

KOMFORT CZY CENA? Sporo zależy od naszej dostępności czasowej i elastyczności. Zasada jest dość prosta – jeśli jesteśmy związani konkretnymi datami (np. terminem wcześniej zarezerwowanego urlopu), to trzeba liczyć się z tym, że za przelot zapłacimy trochę więcej (choć nie zawsze musi tak być), gdyż przewoźnicy wykorzystują fakt, że zależy nam na konkretnej dacie. Z kolei jeśli jesteśmy gotowi dostosować się do na bieżąco pojawiających się ofert, szansa upolowania prawdziwej gratki jest zdecydowanie większa. Sprawdzajmy zatem nie tylko po konkretnych datach, lecz sięgajmy też do kalendarzy lotów, które pokazują przekrój cen na przestrzeni miesiąca. Dodatkowo, na cenę wpływa oczywiście też komfort podróży – jeśli nie zależy nam na pokładowym jedzeniu, czy dodatkowych udogodnieniach – cena może ulec obniżeniu, gdyż linie lotnicze coraz częściej w swoich ofertach żonglują nie tylko kierunkami, ale też usługami dodatkowymi, odpowiednio dostosowując oferowane taryfy.

WCZEŚNIEJ (ZWYKLE) ZNACZY TANIEJ. Generalną zasadą przy zakupie biletów lotniczych jest „czym wcześniej, tym lepiej” – rzadko zdarza się bowiem, że regularne taryfy (czyli te poza ofertami promocyjnymi) z czasem są obniżane, ceny raczej sukcesywnie idą do góry. Generalnie optymalnym czasem zakupu biletu w dalszą podróż jest od kilku miesięcy do kilku tygodni przed wylotem – to w przypadku okresów tzw. normalnych, czyli nieświątecznych. Zasada ta nabiera szczególnej ważności, gdy mowa o okresach gorących, jak święta, wakacje, ferie, długie weekendy, itp. Linie wiedzą, że mogą wtedy liczyć na oblężenie i odpowiednio windują w związku z tym ceny, stąd czym wcześniej tym lepiej – najlepiej nawet z kilkumiesięcznym zapasem (chyba że czekamy na ofertę promocyjną typu np. last-minute).

LAST-MINUTE DLA POSIADACZY MOCNYCH NERWÓW. O ile w wielu przypadkach rezerwowanie lotu ze znacznym wyprzedzeniem się sprawdza, to nie jest żelazną zasadą, więc jeśli mamy mocne nerwy, liczne oferty typu last-minute mogą okazać się bardziej konkurencyjne, niż ceny przelotów nabywanych z wyprzedzeniem czasowym, tzw. early birds. Kluczowe jest, aby regularnie monitorować ceny i obserwować, jak się zmieniają, gdyż każda linia ma nieco inną politykę cenową, co więcej, warunki mogą spontanicznie wymusić na przewoźniku nieoczekiwane zmiany (np. drastyczne obniżenie cen w przypadku zbyt niskiej ilości sprzedanych miejsc i nieosiągnięciu zakładanego celu sprzedaży).

WAŻNE GDZIE, WAŻNIEJSZE KIEDY. Za stronami linii lotniczych kryją się potężne mechanizmy, algorytmy i… ludzie, którzy nimi zarządzają, stąd strategie sprzedaży nie są oczywiste i przejrzyste dla klienta – i o to właśnie liniom chodzi! Czas rezerwacji w tej układance jest kluczowy, warto więc zwrócić uwagę, w jakie dni i o jakiej porze kupujemy bilet. Wiele teorii mówi, że wtorek jest najlepszym dniem na zakup biletów lotniczych w związku z tym, że poniedziałkowy start tygodnia biznesowego u linii lotniczych skutkuje często decyzjami o obniżkach, aby zwiększyć sprzedaż, które z reguły wchodzą w życie właśnie we wtorek. Osobiście nie spotkałam się z tym, aby bilety we wtorek były jakoś drastycznie tańsze, niż na przykład w środę, więc można przyjąć, że zasada generalnie dotyczy połowy tygodnia (w środę na przykład lot ma cykliczną promocję Szalona Środa). Jeśli natomiast chodzi o czas, w którym kategorycznie nie należy kupować biletów lotniczych, to za taki zawsze uchodził weekend, co też ostatnio się zmienia – coraz więcej linii lotniczych obniża swoje ceny właśnie w sobotę i niedzielę, choćby z tego powodu, że w weekend firmy nie rezerwują taryf biznesowych, więc linie stawiają na klienta prywatnego. Natomiast wciąż odradza się rezerwowania lotów w piątki, ponieważ rzekomo jest to czas, kiedy po całym tygodniu sprzedaży linie powoli wyczerpują limity miejsc ekonomicznych, podwyższając stawki właśnie w piątek. Z kolei jeśli chodzi o porę dnia, to wiele linii zmienia ceny biletów przynajmniej kilka razy dziennie. Kiedyś za najlepszą porę uchodziły wczesne godziny popołudniowe (pracownicy rezerwujący bilet w pracy, w przerwie obiadowej), bądź późnonocne, jednak obecnie momentów spadków i wzrostów cen może być kilka dziennie. Warto więc sprawdzać ceny kilka razy w ciągu dnia i samemu przekonać się co do najlepszej pory.

W JEDNĄ STRONĘ, W DWIE STRONY? O ile tanie linie lokalne nie nagradzają jakoś szczególnie za zakup lotów w obie strony, tak linie rejsowe już tak, a szczególnie w przypadku tras długodystansowych. Niejednokrotnie zdarza się, że bilet w jedną stronę (np. z Europy do Ameryki Południowej) jest droższy, niż bilet w dwie strony! Jeśli więc mamy taką możliwość, starajmy się kupować bilety w obie strony z góry, a jeśli nie, to przy zakupie biletu pojedynczego zawsze sprawdzajmy cenę biletu w dwie strony – paradoksalnie może się ona okazać dużo korzystniejsza.

LOTNISK CI U NAS DOSTATEK. Uwzględniajmy pobliskie lotniska (jak je znaleźć pisałam wyżej), gdyż niejednokrotnie oferują one sporo tańsze przeloty niż lotniska główne. I tak na przykład, lotnisko w Oakland (OAK) jest zwykle tańsze niż główne lotnisko w San Francisco (SFO), a od centrum oddalone jest zaledwie o 20 mil (lotnisko w San Francisco o 12, więc różnica jest stosunkowo niewielka, za to różnica w cenie lotów może być znacząca). Lotnisko Don Muang (DMK) w Bangkoku, gromadzące wielu tanich przewoźników regionu, jest oddalone o 30 km od centrum Bangkoku – dokładnie tyle samo, co główne lotnisko tajskiej stolicy – Suvarnabhumi (BKK). Lokalne lotnisko Albrook (PAC) w mieście Panama jest co prawda usytuowane dalej od centrum miasta, niż głównie lotnisko miasta – Tocumen (PTY), ale za to ma świetny dojazd co centrum Panamy z racji dobrego połączenia drogowego, które nie zajmuje wiele dłużej, niż dostanie się do wspomnianego lotniska głównego. A to tylko kilka przykładów, które można szybko mnożyć. Stąd tak ważne jest zbadanie otoczenia naszej destynacji i dotarcie do lotnisk może i mniej znanych, za to często sporo tańszych.

MIEĆ CIASTKO I ZJEŚĆ CIASTKO. Oprócz szukania lotów w wielu źródłach, ważne w jaki sposób ich szukamy. Nie zapominajmy, by regularnie kasować cache, czyli pamięć podręczną komputera, którego do wyszukiwania lotów używamy. System gromadzi informacje o naszych wyszukiwaniach i odwiedzanych stronach, które są dostępne dla przewoźników i mogą być przez nich wykorzystywane do zmiany cen biletów. Jeśli jakieś strony odwiedzamy często, szukając konkretnych połączeń, dzięki cookies (tzw. ciasteczkom) system odczytuje, że interesujemy się danym lotem, automatycznie zwiększając ceny po którymś wejściu. Oprócz czyszczenia pamięci podręcznej, warto również sprawdzać interesujące nas połączenie na różnych komputerach, aby upewnić się właśnie, czy nie padamy ofiarą manipulacji linii lotniczej i zaawansowanych technologii. Cena tego samego połączenia może okazać się niższa na urządzeniu, na którym sprawdzamy ją po raz pierwszy od tej wyświetlonej na komputerze używanym do tego wielokrotnie.

PRZYJAŹŃ Z LINIĄ? Jeśli zależy nam na konkretnym kierunku, bądź linii lotniczej, z którą często latamy, warto się z nią zaprzyjaźnić, podając jej adres email. Rzetelny przewoźnik wykorzysta to mądrze, unikając zarzucania nas spamem, informując za to o nowościach, ofertach i promocjach, często w ramach opcji first-to-know. Co więcej, jeśli zdecydujemy się na założenie karty z milami danej linii, możemy liczyć na dodatkowe benefity.

Bilet zakupiony, zaczyna się odliczanie. Magiczny czas planowania trasy wyprawy i… pozostałych środków transportu, gdyż bilet lotniczy, jakkolwiek ważny, jest dopiero transportowym początkiem. Tutaj dowiesz się, jak zaplanować trasę i jak się na miejscu przemieszczać.

 

Zainteresowało Cię? O pozostałych aspektach organizacji podróży na własną rękę przeczytasz TUTAJ.

Możesz również pobrać bezpłatnego ebooka Projekt Pierwsza Podróż, który krok po kroku przeprowadzi Cię przez wszystkie aspekty organizacji pierwszej dalszej podróży na własną rękę. Do zobaczenia w drodze!

ZDJĘCIE: Przelot z miasta Meksyk do Puerto Escondido, Meksyk. Listopad 2015.


Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!

eksploratorka

Eksploratorka świata i rzeczywistości wokół niej w ponad 50 odwiedzonych krajach. Miłośniczka Ameryki Łacińskiej i azjatyckiej kuchni, zafascynowana filozofiami Wschodu oraz konceptem slow travel. Pasjonatka języków obcych oraz ich wpływu na interakcję międzyludzką. Podróżniczka i blogerka z misją inspirowania Polaków do dokonywania życiowych zmian, realizacji marzeń, odkrywania siebie. Autorka wyjazdowych warsztatów życia w zgodzie z sobą. Będąc od 2 lat w drodze, na blogu eksploratorka.pl chętnie dzieli się przemyśleniami na temat podróżowania, lepszego życia oraz niekończącej się eksploracji świata, siebie i drugiego człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *