#12 Prawo w podróży, czyli wizy, przepisy wjazdowe, celne i prawo lokalne

Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Upragniona podróż zbliża się wielkimi krokami. Zadbaliśmy o bilety, trasę, noclegi, szczepienia, ubezpieczenie i inne aspekty organizacyjne. Z kwestii formalnych zostały jeszcze te związane z bezpieczeństwem i prawem (z którym nikt nie chce chyba być na bakier – a już szczególnie w podróży), czyli paszport, wizy, przepisy wjazdowe i celne oraz lokalne prawo. Jak zatem się za nie zabrać?

Można ustanawiać niezliczone prawa przeciwko ludzkiej naturze, ale ona zawsze w końcu weźmie górę nad prawem.

James Lendall Basford

Baza informacji i kontaktów

W podróży naszą bazą w przypadku problemów związanych z prawem jest ambasada, czyli placówka stałej misji dyplomatycznej w tym kraju, a bazową skarbnicą wiedzy, szczególnie przed wyjazdem, strona Ministerstwa Spraw Zagranicznych oraz strony placówek dyplomatycznych odwiedzanych przez nas krajów. Koniecznie informujmy się u źródła, a uzyskane informacje potwierdzajmy, gdyż każda niezgodna z prawdą informacja może nas kosztować sporo pieniędzy, a nawet wyjazd.

Oprócz wspomnianego serwisu, MSZ oddał do użytku również bezpłatną aplikację iPolak, która jest swoistymi niezbędnikiem w podróży. Oprócz dość szczegółowych informacji dot. szczepień, przepisów wjazdowych i celnych, czy lokalnych świąt, można tu znaleźć szereg innych użytecznych informacji, jak lista placówek dyplomatycznych w odwiedzanym kraju czy ewentualne ostrzeżenia dla podróżujących – a wszystko dosłownie w zasięgu ręki, co w podróży jest nieocenione. Aplikacja posiada także przycisk SOS, który automatycznie połączy nas z numerem alarmowym najbliższej polskiej placówki za granicą.

Dodatkowo MSZ zachęca do rejestracji w serwisie Odyseusz, który w przypadku sytuacji nadzwyczajnych umożliwi mu kontakt z nami i udzielenie niezbędnej pomocy. MSZ osobom podróżującym przez dłuższy okres poleca założenie w systemie własnego profilu, a tym wyjeżdżającym sporadycznie, zwykłe zgłoszenie podróży.

Paszport, czyli przepustka do świata

Dokumentem wymaganym bezwzględnie poza granicami (bezpaszportowej) strefy Shengen jest paszport i bez niego nie będziemy w stanie wyjechać poza wspomnianą strefę, opuścić kraju spoza tej strefy, w którym się akurat znajdujemy, a co za tym idzie, również powrócić do domu. Paszport spełnia wiele funkcji w podróży – jest dokumentem uprawniającym do przekroczenia granicy państwa, pobytu za granicą oraz poświadczenia obywatelstwa danego kraju i tożsamości osoby w nim wskazanej. Koniecznie pamiętajmy, że w momencie wyjazdu nasz paszport powinien mieć ważność min. 6 miesięcy (okres wymagany do wjazdu do wielu krajów oraz otrzymania potrzebnych wiz).

Wydanie paszportu

Zasadniczo, jeśli nie pełnimy funkcji państwowej, interesują nas dwa rodzaje paszportów – wydawany przez uprawniony organ państwa w Polsce na okres 10 lat oraz tymczasowy, wydawany w Polsce, bądź za granicą na okres w nim wskazany (maks. 12 miesięcy) w nagłych przypadkach (na czas oczekiwania na wydanie paszportu regularnego).

Od 2009 zaczęto wydawać biometryczne paszporty z odciskami palców zapisanymi w chipie RFID wtopionym w okładce paszportu, co ułatwia identyfikację właściciela, ale też stwarza ryzyko kradzieży danych. Dlatego warto trzymać paszport w specjalnym portfelu, bądź paszportówce wyposażonej w technologię blokady RFID.

Jeśli planujemy wyjazd poza strefę Shenghen i nie mamy ważnego paszportu, warto zatroszczyć się o niego jak najszybciej, składając wniosek min. 30 dni przed wyjazdem – taki jest bowiem oficjalny czas oczekiwania na wydanie dokumentu (jeśli konieczne będą wizy nabywane w placówce konsularnej w Polsce, oczywiście odpowiednio wcześniej). Obecnie nie trzeba składać wniosku w miejscu zameldowania – można to zrobić w dowolnym punkcie paszportowym na terenie całego kraju, co jest sporym udogodnieniem. Wniosek należy złożyć osobiście, paszport też odbieramy osobiście.

Zagubienie bądź kradzież paszportu

Paszportu w podróży pilnujmy jak oka w głowie –  w końcu to nasza przepustka na świat i z powrotem do kraju. W podróży miejmy go zawsze przy sobie, a gdy zostawiamy go w obiektach noclegowych, jeśli to możliwe, chowajmy go do skrytek lub sejfów.

W przypadku zagubienia paszportu w trakcie pobytu za granicą, fakt ten zgłaszamy w najbliższym polskim konsulacie. W razie kradzieży, dodatkowo na komisariacie policji. Ważne, aby zgłoszenia dokonać jak najszybciej po stwierdzeniu straty, tak by dokument został od razu anulowany, a tym samym uniknąć ryzyka kradzieży danych i wielu potencjalnie przykrych konsekwencji z tym związanych. Podczas tej samej wizyty w konsulacie można od razu złożyć wniosek o nowy paszport – czas oczekiwania uzależniony jest od procedur danej instytucji.

Wizy

Wiza, czyli zezwolenie na przekroczenie granicy oraz pobyt w danym państwie, wydawana jest na określony czas. Zależnie od odwiedzanego kraju oraz typu przejścia granicznego wiza może mieć postać naklejki w paszporcie, wpisu, bądź stempla. Ogólne informacje o konieczności posiadania wizy przy wjeździe do danego kraju znajdziemy na wspomnianej wyżej stronie Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Szczegółowych informacji szukajmy na dedykowanych stronach instytucji dyplomatycznych, a w niektórych przypadkach telefonicznie – niektóre państwa mają bowiem dość ubogie w informacje strony konsularne.

Rodzaje wiz

Istnieje wiele rodzajów wiz – zależnie od kryterium podziału.

A. CEL WYJAZDU

Jeśli przyjąć za kryterium cel wjazdu, w podróży interesują nas zasadniczo dwa rodzaje wiz – turystyczna, czyli uprawniająca do przebywania na terenie danego kraju w celach turystycznych (w niektórych wypadkach również pobytów służbowych), oraz tranzytowe (uprawniające do krótkiego pobytu w danym kraju w drodze do innego). Poza tym są wizy pracownicze (uprawniające do podjęcia pracy na terytorium danego kraju), biznesowe (upoważniająca do wjazdu w celu służbowym), studenckie, imigracyjne, małżeńskie, narzeczeńskie czy dyplomatyczne – tu jednak cel wyjazdu jest zgoła różny od podróżowania.

B. SPOSÓB WYDANIA

Biorąc pod uwagę sposób wydania wizy, dzielimy je zasadniczo na trze kategorie:

1. Wizy wydawane w ambasadzie bądź konsulacie danego państwa w ramach ustalonej przez tę instytucję procedury. Zależnie od odwiedzanego kraju, postępowanie wygląda różnie, najczęściej jednak trzeba się liczyć z osobistym zgłoszeniem w ambasadzie czy konsulacie, złożeniem wniosku wraz z paszportem oraz uiszczeniu opłaty wizowej (jeśli jest wymagana). Rzadko wizę można uzyskać od ręki, z reguły należy się zgłosić po wskazanym czasie w celu odebrania paszportu wraz z wizą. Niektóre kraje zaczęły wprowadzać procedury usprawniające normalnie długi proces wizowy. Takim przykładem są Stany Zjednoczone, które wymagają złożenia wniosku online, internetowo również uiszczamy opłatę oraz wybieramy termin wizyty, na której następuje rozmowa z konsulem i składamy odciski palców, po czym wizę odbieramy po wskazanym czasie.

2. Wizy elektroniczne

Coraz więcej państw oferuje możliwość ubiegania się o wizę bez wizyty w ambasadzie czy konsulacie. Takim przykładem jest Australia, o której wizę ubiegamy się za pomocą elektronicznego systemu eVisitor. Wiza następnie przychodzi w ciągu 24 godzin na naszego maila i jest potwierdzeniem rejestracji w imigracyjnym systemie elektronicznym. Innym przykładem jest Birma, która oprócz opcji tradycyjnej, daje możliwość wystąpienia o wizę elektronicznie. Pamiętajmy jednak, że w tym przypadku system elektroniczny niesie za sobą ograniczenia – granicę można przekraczać tylko drogą lotniczą i tylko na wybranych lotniskach, poza tym e-visa jest droższa od tej tradycyjnej – klasyczny przykład na to, gdy za wygodę płacimy.

3. Wizy na granicy (on arrival)

Poza wizami wydawanymi w ambasadzie czy konsulacie danego kraju oraz e-visami istnieją jeszcze wizy wydawane na przejściu granicznym, bądź w porcie lotniczym, z angielskiego „on arrival”. Wizy na granicy wydawane są z reguły od ręki – zależnie od kraju za opłatą, bądź bezkosztowo. Wizy on arrival wydaje Polakom większość krajów Ameryki Łacińskiej.

C. LICZBA WJAZDÓW

W ramach wiz wydawanych w instytucjach konsularnych można wyróżnić wizy jednokrotnego i wielokrotnego wjazdu. I tak np. wybierając się do Chin możemy ubiegać się o wizę jednokrotnego, dwukrotnego i wielokrotnego wjazdu. Główna różnica to cena, więc należy dobrze przemyśleć, ile razy zamierzamy w naszej podróży przekraczać granicę danego państwa, aby uniknąć niepotrzebnych kosztów.

Przekraczanie granic

Pamiętajmy też, że między niektórymi krajami sąsiadującymi (pomimo występowania granicy) nie ma możliwości przekroczenia granicy drogą lądową, co zwykle spowodowane jest względami politycznymi. Pozostaje nam więc zdać się na drogę lotniczą, bądź wodną (jeśli to możliwe). Przykładem jest wspomniana Birma – obecnie przekroczenie birmańskiej granicy drogą lądową możliwe jest tylko w Tajlandii. Przejścia graniczne z Chinami i Indiami wymagają zezwolenia, z przejścia w Bangladeszu nie mogą korzystać cudzoziemcy, a z Laosem oficjalne przejście graniczne w ogóle nie istnieje. Innym przykładem jest granica panamsko-kolumbijska, która teoretycznie jest możliwa do pokonania lądem, ale z uwagi na trudne warunki klimatyczne i zagrożenia związane z występowaniem bojówek partyzanckich i przemytników narkotyków, stanowi realne niebezpieczeństwo, stąd najczęściej pokonuje się ją drogą wodną lub lotniczą. Do tego niektóre przejścia graniczne są zamykane czasowo (np. granica urugwajsko-argentyńska), więc należy na bieżąco zasięgać informacji o sytuacji granicznej.

Instytucje konsularne

Lokalizacja instytucji wizowych w Polsce uzależniona jest od kraju – większość ambasad i wydziałów konsularnych znajduje się w Warszawie. Wiele państw europejskich posiada oprócz tego konsulaty w innych polskich miastach, podobnie jak większe państwa pozaeuropejskie (np. USA w Krakowie i Poznaniu, Rosja w Gdańsku, Szczecinie, Poznaniu i Krakowie, Brazylia w Krakowie, Lublinie, Poznaniu i Wrocławiu, Chiny w Gdańsku, Japonia w Krakowie). Oprócz tego szereg krajów nie posiada przedstawicielstw konsularnych w Polsce i najbliższa ambasada znajduje się na przykład w Berlinie, tak jak w przypadku Birmy. Pamiętajmy, że o wizy możemy się również starać w innych krajach – co jest szczególnie przydatne w dłuższej podróży. Tak więc, jeśli nie chcemy korzystać z usług najbliższej nam ambasady Birmy w Berlinie, możemy o wizę starać się podróżując po Azji, np. w Phnom Penh czy Bangkoku – trzeba tylko przeznaczyć na złożenie wniosku i odebranie wizy odpowiednią ilość dni.

Wymagania formalne

Zależnie od kraju, do którego planujemy wjechać, wymagania formalne są różne, ale najczęściej jest to paszport ważny min. 6 miesięcy, złożony wniosek, zdjęcia (różne kraje wymagają różnych ich rozmiarów), potwierdzenie uiszczenia opłaty. Dodatkowo, niektóre instytucje życzą sobie rezerwacji potwierdzających dzień wjazdu i opuszczenia kraju. Takim przykładem jest kubańska karta turysty, do ubiegania się o którą wymagane są potwierdzenia rezerwacji lotniczych. Dokładne wymagania sprawdzajmy bezpośrednio na stronach instytucji dyplomatycznych.

Okres wizy i koszty

Czas przebywania na terenie danego kraju regulują jego przepisy wjazdowe, najczęściej jest to jednak 90 dni, bądź bez ograniczeń (wiele państw afrykańskich). Są też okresy krótsze (jak np. Kuba, Tajlandia czy Indonezja 30 dni), bądź dłuższe (Meksyk – 180 dni). W niektórych przypadkach za opłatą można (zwykle jednokrotnie) przedłużyć wizę o kolejny okres (np. Kuba), w innych przypadkach należy choć na jeden dzień udać się poza granice odwiedzanego kraju, aby otrzymać nową wizę. O ile niektóre wizy są bezpłatne, tak za inne trzeba już słono zapłacić. I tak koszt wizy do USA do 160 dolarów, wizy do Chin od 260zł, do Wietnamu od 250zł.

Wiza a promesa

Na koniec pamiętajmy, że wiza wydawana w ambasadzie czy konsulacie zazwyczaj nie jest gwarancją wjazdu na teren danego państwa i termin jej ważności nie pokrywa się z dozwolonym okresem pobytu to bowiem urzędnik na granicy decyduje ostatecznie, czy zostaniemy wpuszczeni i na jaki okres. Tak naprawdę to, co otrzymujemy w ambasadzie czy konsulacie jest rodzajem promesy, czyli obietnicy, a faktyczną gwarancją wjazdu jest dopiero stempel na granicy. I tak na przykład, mimo że posiadamy amerykańską wizę wielokrotnego wjazdu na 10 lat, urzędnik na granicy może albo odmówić wjazdu, albo wyrazić zgodę na wjazd na okres wedle swojego uznania, maksymalnie do 6 miesięcy.

Dodatkowe wymogi wjazdowe

Ważny paszport wraz z niezbędnymi wizami to baza startowa wymogów dotyczących wjazdu do danego kraju. Wiele państw posiada dodatkowe wymogi przy wjeździe – najczęstsze z nich to:

Minimalna kwota pieniędzy na każdy dzień pobytu określona w przepisach, które trzeba zgłębić przed wyjazdem

Świadectwa szczepień ochronnych

Szczepienia nie wszędzie wymagane są tylko w celu ochrony naszego zdrowia, ale tez zdrowia publicznego mieszkańców odwiedzanego kraju, aby zapobiec rozwojowi epidemii. Dla przykładu, niektóre kraje Ameryki Południowej i Afryki wymagają obowiązkowego szczepienia przeciwko żółtej febrze, a jego brak może skutkować odmową wjazdu, bądź przymusowym szczepieniem na granicy (którego koszty nierzadko są sporo wyższe niż w warunkach zwyczajnych).

Rezerwacja biletu na podróż powrotną

Niech brak obowiązku posiadania wizy z konsulatu nie uśpi naszej uwagi. Czytajmy dokładnie warunki wjazdu do danego kraju, gdyż do wjazdu do wielu krajów potrzebne są potwierdzenia planowanej daty jego opuszczenia – na przykład w postaci rezerwacji lotniczej. Osobiście doświadczyłam stresujących sytuacji, gdy wybierałam się z Meksyku na Kostarykę, a na lotnisku dowiedziałam się, że bez dalszej rezerwacji lotniczej potwierdzającej mój wyjazd z Kostaryki nie będę mogła wejść na pokład samolotu. Podobna sytuacja spotkała mnie w Panamie, gdy wylatywałam do Kolumbii. Przepisy te najczęściej weryfikują linie lotnicze, urzędnicy imigracyjni rzadko je egzekwują. Jednak jeśli przedstawiciele przewoźnika nie wpuszczą nas na pokład samolotu, nie będziemy mieć szansy spotkać się z urzędnikiem imigracyjnym.

Ubezpieczenie turystyczne

Potwierdzenie rezerwacji zakwaterowania

Zaproszenia od członków rodziny/znajomych.

Przepisy celne

Zanim wyruszymy w podróż, bądź w ramach podróży będziemy przekraczać granice, dowiedzmy się również jak wyglądają przepisy celne w odwiedzanym kraju. Bo coś, co pozornie wydaje się nie dotyczyć backpackera, może go w rezultacie słono kosztować. Chodzi o dwie sytuacje – gdy chcemy coś wwieźć do odwiedzanego kraju (a może czasem chodzić o błahe rzeczy, których wwozić nie można) oraz gdy coś z niego chcemy wywieźć (a turystom pomysłów na to, co w ramach pamiątki z wyjazdu można przywieźć, nie brakuje).

Sprawdzajmy normy ilościowe i wartościowe towarów przywożonych, które są zwolnione z odprawy celnej (chodzi głównie o wyroby tytoniowe i alkoholowe). Niektóre kraje wymagają zgłaszania organom celnym wwozu do kraju większych sum pieniędzy, więc potwierdzajmy, czy w danym państwie istnieje taki obowiązek oraz do jakiej kwoty nie trzeba zgłaszać wartości dewizowych. Dodatkowo wiele krajów posiada ograniczenia odnośnie wwożonych towarów. Często takim ograniczeniom podlega nasz „organiczny” dobytek, czyli żywność pochodzenia zwierzęcego (wyroby mięsne oraz produkty mleczne), żywność pochodzenia roślinnego (świeże owoce i warzywa) oraz same rośliny i zwierzęta. Gdy przekraczałam granicę argentyńsko-chilijską musiałam pozbyć się zakupionych w Argentynie owoców, gdyż Chilijczycy nie życzą sobie wwożenia do ich kraju żadnej żywności pochodzenia roślinnego czy zwierzęcego (a już na pewno nie z Argentyny!). Wielkim tematem jest również przewóz okazów zagrożonych wyginięciem, jak na przykład muszle czy koralowce, które dla wielu osób są szczególnie kuszącą pamiątką z wyjazdu. Podobnie jak prawo celne chroni naturę zagrożoną wyginięciem, tak chroni również zabytki i dzieła sztuki, które nierzadko wymagają pozwolenia na wywóz. A pozwolenia zwykle kosztują, więc należy się zastanowić, czy jest to wystarczająco cenna dla nas pamiątka. Ograniczenia dotyczą również broni, na którą potrzebne są niezbędne pozwolenia. Na koniec weźmy pod uwagę, jakie leki wwozimy do odwiedzanego kraju, gdyż na wybrane medykamenty również konieczne są zezwolenia, bądź zaświadczenia od lekarza, że musimy je regularnie przyjmować.

Prawo lokalne

Gdy już udało nam się bez problemu wjechać do wymarzonego kraju i nie złamać prawa celnego, pamiętajmy, że co kraj to obyczaj, a w tym wypadku co kraj, to i nowe prawo lokalne, często zupełnie nam nieznane. W związku z tym czytajmy, informujmy się, rozmawiajmy z miejscowymi, bo jak wiadomo nieznajomość prawa (nawet tego zwyczajowego) kosztuje.

Popadanie w konflikty z prawem w podróży generalnie nie popłaca, gdyż jako cudzoziemcy jesteśmy często bezradni wobec zawiłych miejscowych systemów prawnych i niekończącej się biurokracji. Do tego w krajach mniej rozwiniętych niejednokrotnie padamy ofiarą nieuczciwych urzędników państwowych, którzy tylko szukają okazji, aby dorobić do niskiej państwowej pensji – niekoniecznie w legalny sposób, ale komu się poskarżymy?

W krajach Ameryki Łacińskiej, w związku z bogatą historią narkotykową, surowo zwalczana jest przestępczość narkotykowa i obowiązują wysokie kary pozbawienia wolności za nielegalny wwóz i wywóz oraz posiadanie narkotyków. Co więcej, w wielu z nich (jak np. Kolumbia), ze względu na brak umów między państwami, obywatele polscy nie mogą odbywać wyroków w Polsce. W niektórych azjatyckich krajach za handel narkotykami może grozić dożywocie, a nawet kara śmierci (np. Malezja, Tajlandia, Singapur, Wietnam, Laos). Oprócz świadomego handlu narkotykami, ofiarą przemytników możemy paść również zupełnie nieświadomie. Należy zatem zawsze pakować swój bagaż samemu, unikać przenoszenia przez granicę rzeczy (dla) innych osób, a nawet przekraczania granicy wspólnie z nieznanymi nam osobami.

W wielu krajach posiadanie broni jest surowo karane – nawet karą śmierci (np. Malezja). W niektórych rejonach zakazane jest fotografowanie i filmowanie obiektów wojskowych (np. Kambodża, Laos) oraz państwowych i dyplomatycznych (np. Kenia). Surowo karane jest również obrażanie uczuć religijnych np. poprzez niewłaściwe zachowanie w świątyniach czy innych miejscach kultu religijnego (np. Birma). W wielu krajach Azji, Afryki i Bliskiego Wschodu nielegalny i surowo karany jest również homoseksualizm, a w niektórych rejonach również kontakty seksualne między miejscowymi a turystami (np. Laos). Do tego, niektóre państwa mają nietypowe lokalne zakazy, a ich złamanie (również przez turystę) podlega karze (jak np. żucie gumy w Singapurze).

Prawo jazdy

Na koniec rzecz wydawałoby się prozaiczna, której niedopilnowanie jednak może mieć skutki prawne. Jeśli planujemy podróżowanie samochodem za granicą, zbadajmy dokładnie wymogi dot. prawa jazdy. O ile bowiem w niektórych krajach możemy jeździć na polskim prawie jazdy, tak w innych wymagane jest międzynarodowe prawo jazdy. Są też takie, gdzie bez lokalnego dokumentu nie mamy prawa wsiąść za kółko.

Zainteresowało Cię? O pozostałych aspektach organizacji podróży na własną rękę przeczytasz TUTAJ.

Możesz również pobrać bezpłatnego ebooka Projekt Pierwsza Podróż, który krok po kroku przeprowadzi Cię przez wszystkie aspekty organizacji pierwszej dalszej podróży na własną rękę. Do zobaczenia w drodze!

ZDJĘCIE: Mui Ne, Wietnam, listopad 2016.


Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!

eksploratorka

Eksploratorka świata i rzeczywistości wokół niej w ponad 50 odwiedzonych krajach. Miłośniczka Ameryki Łacińskiej i azjatyckiej kuchni, zafascynowana filozofiami Wschodu oraz konceptem slow travel. Pasjonatka języków obcych oraz ich wpływu na interakcję międzyludzką. Podróżniczka i blogerka z misją inspirowania Polaków do dokonywania życiowych zmian, realizacji marzeń, odkrywania siebie. Autorka wyjazdowych warsztatów życia w zgodzie z sobą. Będąc od 2 lat w drodze, na blogu eksploratorka.pl chętnie dzieli się przemyśleniami na temat podróżowania, lepszego życia oraz niekończącej się eksploracji świata, siebie i drugiego człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *