#2 Informacja i inspiracja, czyli skąd czerpać wiedzę i natchnienie do podróży?

Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Brawo! Najważniejsze za nami – decyzja zapadła, wiemy, kiedy i gdzie wybieramy się w naszą wymarzoną podróż. Czas zatem zacząć aktywnie zdobywać informacje – zarówno te praktyczne, jak i czysto inspiracyjne, bo natchnienie w podróży jest nieocenione. Nie jestem zwolenniczką podążania za ściśle określonym planem, ale lubię wiedzieć, jakie są opcje, co można zobaczyć, gdzie warto się udać – po to, aby móc zdecydować już na miejscu, spontanicznie. Zarys trasy jest jednak konieczny – szczególnie przy krótszych wyjazdach, w których chcemy jak najwięcej zobaczyć, jak i w przypadku, gdy z różnych powodów musimy dokonać wcześniejszych rezerwacji – czy to lotniczych, noclegowych, czy też atrakcji, w których weźmiemy udział. A żeby powstał zarys, potrzeba informacji. I to rzetelnych.

 

Informacja jest ziarnem idei, i rośnie tylko wtedy, gdy jest podlewana.

Heinz V. Bergen

Jeśli miałabym wskazać jedno źródło niezbędne do planowania podróży, to bez wahania powiedziałabym Google. Rola internetu w planowaniu podróży jest nieoceniona i jestem niezwykle wdzięczna, że przyszło mi żyć w erze nowych mediów, dzięki którym podróżowanie jest o wiele prostsze. Mimo, że moje półki uginają się pod książkowymi przewodnikami, to najwięcej korzystam właśnie z zasobów sieci – tych wcześniej sprawdzonych, jak i w ciemno, zadając wyszukiwarce różnego rodzaju pytania – zarówno po polsku jak i po angielsku, gdyż niektóre destynacje nie zostały jeszcze spenetrowane i rzetelnie opisane przez naszych rodaków. Warto jednak sięgać do wielu źródeł. Tu obowiązuje zasada „czym więcej, tym lepiej”, gdyż przygotowując się solidnie przed wyjazdem, na miejscu popełnimy mniej błędów wynikających z niewiedzy, mniejsze też szanse, że damy się „oskubać” miejscowym, a przede wszystkim wykorzystamy maksymalnie czas podróży, bo będziemy świadomi dostępnych opcji.

Google Maps

Co tu dużo mówić! Tak jak wcześniej żadna podróż nie odbywała się bez atlasu i mapy, tak teraz ciężko zorganizować wyprawę bez internetowych ich odpowiedników. Nie wyobrażam sobie planowania jakiejkolwiek podróży bez map Google, które nie tylko informują o odległościach i czasach przejazdu między miejscami (które notabene mogą być zupełnie nieporównywalne do tych nam znanych, zależnie od miejsca, stanu infrastruktury, dostępnych środków transportu), ale przede wszystkim pozwalają spojrzeć trochę bardziej z góry na naszą podróż.  Co więcej, ustaloną trasę można zapisać i korzystać z niej później.

Przewodniki książkowe

Tradycyjne przewodniki książkowe pomogły zorganizować podróż wielu podróżnikom na całym świecie i bez wątpienia są jedną z pierwszych pozycji, jakie przychodzą na myśl przy organizacji podróży. I nie bez kozery. Większość przewodników, oprócz cennego wstępu historycznego, geograficznego i kulturowego oferuje solidną porcję wiedzy praktycznej o realiach podróżowania w danym kraju oraz niezwykle ważny element przy organizacji pierwszych samodzielnych podróży – propozycje gotowych tras, których zaplanowanie na własną rękę może dla niewprawionych podróżników okazać się wyzwaniem. Tak więc wydawnictwa o światowej sławie jak Planet czy Rough Guides wciąż są jednym z najczęściej spotykanych towarzyszy backpackerów w drodze. A i polskich pozycji książkowych nie brakuje – półki księgarni pełne są przewodników po miejscach. Zasada, jaką osobiście kieruję się w wyborze jest prosta – czym więcej tekstu i mniej zdjęć na kredowym papierze tym lepiej. Po pierwsze, bo lżej w plecaku, po drugie bo zwykle (choć nie zawsze) rzetelniej – fotografie możemy sobie do woli oglądać w internecie, a to na czym w podróży zależy nam najbardziej to informacje praktyczne. Osobiście najchętniej sięgam po pozycje wcześniej wspomnianych dwóch wydawnictw anglojęzycznych oraz polskich Bezdroży, które oferują dobrze opracowaną część praktyczną i zwykle szeroki kontekst kulturowy.

Warto jednak nie ograniczać się do źródeł przewodnikowych, gdyż zawarte w nich sugestie dotyczące odwiedzanych miejsc zamykają nas często na inne opcje. W efekcie wielu (również doświadczonych) podróżników penetruje te same utarte ścieżki, z których trudno zboczyć, gdyż gotowe rozwiązania są zwykle bardziej kuszące, a przede wszystkim w zasięgu ręki.

Poza tym, jeżeli myślimy o zabraniu przewodnika ze sobą, musimy pamiętać, że będzie stanowił on wcale nie mały ciężar w naszym bagażu. I jakkolwiek jestem fanką czytania książek tradycyjnych, w papierze, tak nie da się ukryć, że są one najzwyczajniej ciężkie, a waga rośnie wraz z ilością odwiedzanych krajów. Alternatywnie można się zdecydować na pozycje zbierające informację o kilku krajach, a nawet regionach (np. Azja Południowo-Wschodnia, Ameryka Południowa, USA i Kanada), lecz ceną takiego rozwiązania będzie duży poziom ogółu zawartych informacji. Rozwiązaniem, które gorąco polecam jest przejście z offline’u do trybu online – wiele wydawnictw posiada już wersje ebookowe swoich przewodników, do tego często w niższych cenach, niż książki tradycyjne i warto z nich korzystać, nawet tylko pomocniczo w drodze, gdyż nie stanowią one dodatkowego ciężaru (w podróży smartfon, a często i komputer każdy z reguły ma).

Czasopisma i portale podróżnicze

Czasopisma typu Voyage, Podróże, National Geographic oraz portale poświęcone tematyce stricte podróżniczo-krajobrazowej mogą być nieocenionym źródłem inspiracji – szczególnie na etapie bardzo początkowym, gdy jeszcze nie mamy jasno określonych gustów podróżniczych i szukamy natchnienia. Zachwycają zwykle spektakularnymi zdjęciami i barwnymi opisami. Po praktyczne wskazówki trzeba sięgać jednak do innych źródeł, gdyż wiele z oferowanych na rynku pozycji skupia się właśnie na dostarczaniu podróżniczej inspiracji.

Książki i ebooki wydane przez podróżników

Alternatywą dla tradycyjnych przewodników są publikacje samych podróżników – często wydane nie pod auspicjami wielkich wydawnictw, a w ramach tzw. „self-publishingu”, najczęściej tylko w formie elektronicznej, dystrybuowane na przykład na blogach samych autorów. Takie źródła podróżniczej wiedzy zwykle mniej kosztują (a jeśli mamy szczęście to i możemy ustrzelić coś gratis), co więcej, oferują unikatową perspektywę doświadczenia autora, nierzadko pasjonata jakiegoś kraju/regionu.

Blogi podróżnicze

Ta pozycja powinna znaleźć się chyba na szczycie tej listy, gdyż z blogów osobiście sporo korzystam i gorąco polecam. Z wielu względów. Po pierwsze są często bardziej aktualne, niż pozycje książkowe (druk najzwyczajniej nie pozwala na tak łatwą aktualizację jak internet), po drugie oferują zwykle bardziej osobiste refleksje autorów, które sobie bardzo cenię. Sama o miejscach piszę mało, gdyż bardziej interesuje mnie podróż wewnętrzna odbywająca się równolegle do przebytych kilometrów, ale są ludzie, którzy robią to świetnie – zarówno w polskiej jak i światowej blogosferze. Nie brakuje blogerów piszących o podróżach solo, w parach, z rodzinami, przemieszczających się najróżniejszymi środkami transportu, czy opisujących specyficzne formy podróżowania. Dla każdego coś dobrego! Tutaj znajdziecie listę polecanych przeze mnie blogów podróżniczych – polsko- i obcojęzycznych.

Fora podróżnicze

Aktywność na forach może być czasochłonna, ale za to skuteczna – często na nurtujące nas pytanie jesteśmy w stanie znaleźć już gotową odpowiedź, a jeśli takiej nie ma, szybko ją uzyskać, opisując swój dylemat. Oprócz typowych informacji praktycznych, na forach można znaleźć ciekawe relacje z podróży z pierwszej ręki, informacje o miejscach i atrakcjach, ale, co chyba najważniejsze, medium to oferuje niesamowitą zaletę łączenia ludzi i tworzenia społeczności. Szukanie towarzysza podróży, kojarzenie całych grup wyjazdowych czy organizowanie innych podróżniczych wydarzeń jest stałym (i chyba najcenniejszym) elementem forów podróżniczych. Mnie na przykład 6 lat temu na Travelbicie udało się znaleźć towarzyszkę wyprawy po Hiszpanii i Portugalii, z którą oprócz tych krajów eksplorowałyśmy później wiele innych, gdyż forowa znajomość przerodziła się w przyjaźń. Polecam! 🙂

Forów podróżniczych w sieci nie brakuje. Można sledzić popularne fora zagraniczne (nierzadko prowadzone przez duże wydawnictwa przewodnikowe), a także po fora polskojęzyczne: Travelbit, Travelforum, Globtroter, Podroże Forum.

Źródła „niepodróżnicze”

Jakkolwiek w podróży kluczowe jest zadbanie w pierwszej kolejności o część praktyczną, tak wszystko, co dowiemy się „nadprogramowo” o kraju, do którego się wybieramy, wzbogaci doświadczenie. Każda wiedza dodatkowa o zwyczajach, kulturze, uwarunkowania społecznych i politycznych oraz historii danego regionu może okazać się nieoceniona w podróży. Dlatego gorąco zachęcam do sięgania po pozycje książkowe i filmowe (w tym nieocenione dokumenty) traktujące o miejscach i ludziach szerzej, a czasem nawet w zupełnie innym kontekście. Oprócz książek ciekawy kontekst kulturowy mogą nam dać również kursy różnego rodzaju, wystawy, tygodnie kultury – wszystko, co wzbogaci naszą wiedzę i zrozumienie regionu, do którego się wybieramy. Bo tak naprawdę wyjście poza przewodnik i czasopismo podróżnicze daje szansę wniknąć w zawiłości obcych kultur, zanim je odwiedzimy i doświadczymy na własnej skórze. I tak, dla przykładu, dopiero gdy sięgnęłam po „Fildeladę” Mroziewicza zrozumiałam dużo lepiej kulturę kubańską, dopiero gdy zaczęłam czytać biografie Escobara i powieści Garcii Marqueza, zaczęłam bardziej rozumieć kulturę kolumbijską. Czytajmy zatem!

Rekomendacje znajomych (i nieznajomych)

Badania pokazują, że rekomendacje znajomych przy zakupie produktów są wciąż najbardziej popularną formą weryfikacji produktu przed jego zakupem. Znajomym i rodzinie bardziej ufamy, znamy ich preferencje, rozumiemy więc na jakich wartościach ocena bazuje. Stąd jakkolwiek jest to dość subiektywne źródło informacji, warto z niego skorzystać, aby wzbogacić zdobytą przed podróżą wiedzę, jeśli mamy akurat taką okazję. Podobnie w podróży – korzystajmy z wiedzy spotykanych ludzi – czy to tubylców, czy podróżujących, nie bójmy się zadawać pytań – zawsze znajdziemy w drodze kogoś, kto nasze wymarzone miejsce już odwiedził i może nam przekazać opinię z pierwszej ręki.

Oficjalne strony instytucji

Oprócz wyżej wspomnianych blogów i forów, w sieci można znaleźć mnóstwo cennych informacji na stronach rządowych. I tak MSZ, na przykład, w ogólnym zarysie poinformuje o koniecznych wizach, strony poszczególnych ambasad i konsulatów udzielą bardziej szczegółowych informacji na ten temat, a na stronie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, jak i wielu innych, znajdziemy wykaz potrzebnych szczepień. Informacje w kwestiach formalności, bądź zdrowia znalezione na przypadkowych stronach zawsze weryfikujmy, wykonując telefon, bądź odbywając wizytę w instytucjach, które odpowiadają bezpośrednio za obszary, które nas interesują. Wszystko po to, aby nie paść ofiarą nieaktualnych informacji, gdyż niewiedza może nas w tym wypadku kosztować sporo pieniędzy, a w najgorszym scenariuszu nawet… wyjazd (gdy np. nie posiadamy wizy, bądź zestawu szczepień wymaganych przy wjeździe do danego kraju). Informujmy się więc dobrze!

 

Nie ma większego bogactwa, niż wiedza i większej biedy, niż ignorancja.

Buddha

Zainteresowało Cię? O pozostałych aspektach organizacji podróży na własną rękę przeczytasz TUTAJ.

Możesz również pobrać ebooka Projekt Pierwsza Podróż, który krok po kroku przeprowadzi Cię przez wszystkie aspekty organizacji pierwszej dalszej podróży na własną rękę. Do zobaczenia w drodze!

 

ZDJĘCIE: Salento, Kolumbia, maj 2015.


Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!

eksploratorka

Eksploratorka świata i rzeczywistości wokół niej w ponad 50 odwiedzonych krajach. Miłośniczka Ameryki Łacińskiej i azjatyckiej kuchni, zafascynowana filozofiami Wschodu oraz konceptem slow travel. Pasjonatka języków obcych oraz ich wpływu na interakcję międzyludzką. Podróżniczka i blogerka z misją inspirowania Polaków do dokonywania życiowych zmian, realizacji marzeń, odkrywania siebie. Autorka wyjazdowych warsztatów życia w zgodzie z sobą. Będąc od 2 lat w drodze, na blogu eksploratorka.pl chętnie dzieli się przemyśleniami na temat podróżowania, lepszego życia oraz niekończącej się eksploracji świata, siebie i drugiego człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *