#13 Bagaż, czyli jak wybrać odpowiedni plecak?

Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Odpowiednie zaplanowanie dobytku w podróży może zaważyć na jej jakości. Ale zanim zdecydujemy, co na wyprawę zabrać, trzeba się zastanowić, czy zrobić to w walizce czy plecaku – decyzja niełatwa, ale kluczowa dla komfortu podróży, zależnie od jej rodzaju.

Ten, kto chciałby podróżować szczęśliwie, musi podróżować lekko.

Antoine de St. Exupery

1. Plecak czy walizka?

Odwieczne pytanie podróżujących, szczególnie istotne w dalszych zakątkach świata, gdyż decyzja o tym, jakie opakowanie wybierzemy dla naszego bagażu, może zaważyć na jakości wyjazdu. Zastanawiając się nad wyborem tak ważnego akcesorium należy rozważyć wiele czynników.

Walizka jest dobry rozwiązaniem, jeśli nie zamierzamy się dużo przemieszczać, planujemy raczej stacjonarny pobyt z krótkimi wypadami w pobliskie okolice, gdzie bagaż główny zostaje w jednym miejscu. Walizka sprawdzi się również, gdy jesteśmy bardziej mobilni, ale podróżujemy przeważnie po miastach, bądź bardziej utartych szlakach. Zasadniczo jest również bardziej praktyczna na lotniskach, gdyż z uwagi na regularny kształt, łatwo ją transportować, nie ma pasków, troków i innych elementów, które mogłyby się zaczepiać, bądź ulec zniszczeniu.

Plecak sprawdzi się z kolei lepiej na szlakach mniej utartych, gdzie często zmieniamy miejsce pobytu, podróżujemy poza miastami i cywilizacją. Ma tę zaletę, że jest dużo bardziej mobilny, nawet w przypadku dróg gruntowych, nieutwardzonych, gdzie kółka walizki kompletnie nie zdają egzaminu. Poza tym wizerunkowo też z reguły lepiej działa na miejscowych – osoby podróżujące z walizką przywołują natychmiastowe skojarzenia z bogatymi białymi turystami, którzy są świetnym kąskiem dla tubylców. Plecak niby też wskazuje na przyjezdnego, jednak o nieco innym profilu, stąd z reguły szanse na lokalny wyzysk są trochę mniejsze.

Osobiście zdecydowanie bardziej preferuję podróżować z plecakiem – właśnie ze względu na wolność jaką on daje. Jest idealnym rozwiązaniem przy wyprawach mniej kontrolowanych, wielu odwiedzanych miejscach i różnych warunkach, w krajach w których cywilizacja nie zdążyła jeszcze wyznaczyć wszystkich szlaków. Jednak muszę zaznaczyć, że w podróży niejednokrotnie spotykałam ludzi podróżujących z walizkami, którzy są ich wielkimi fanami, zabierając jedynie podręczny plecak do wycieczek krótszych. Podsumowując, jak w życiu tak i w podróży, każdy ma swoje preferencje i w pierwszej kolejności ich należy się trzymać.

2. Na co zwrócić uwagę przy zakupie plecaka?

Niezależnie od tego, jaką formę bagażową ostatecznie wybierzemy, ważne, aby była ona niezawodna, tzn. solidnie wykonana i funkcjonalna. Zakup walizki jest z natury prostszy, gdyż głównym kryterium, na które należy zwrócić uwagę jest trwałość materiału, z którego została wykonana. W przypadku zakupu plecaka dochodzi kilka innych czynników.

POJEMNOŚĆ

O ile na kilkudniowe wyprawy spokojnie sprawdzi się plecak mniejszy, 30-40 litrowy, tak już na dłuższe eskapady na drugi koniec świata niekoniecznie. Co nie znaczy, że bagaż musi być drastycznie większy. Trzeba jednak sięgnąć po plecak, który w terminologii sprzętu turystycznego figuruje jako transportowy (zwykle od 50 litrów wzwyż). Podczas moich kilkutygodniowych wypraw przez lata spokojnie wystarczał mi plecak 50-litrowy, który po raz pierwszy zamieniłam na nieco większy (bo 60-litrowy), planując dłuższą, wielomiesięczną podróż. Należy jednak zaznaczyć, że bynajmniej nie dlatego, że wielkość plecaka rośnie wprost proporcjonalnie do czasu spędzanego w podróży. Zasadniczo w zawartości bagażu niewiele się zmienia, gdy podróż staje się dłuższa – jeśli z naszego plecaka jesteśmy w stanie przeżyć gdzieś miesiąc, to przeżyjemy i rok. Co się zmienia, to fakt, że w dłuższych podróżach odwiedzamy z reguły więcej miejsc o różnych warunkach klimatycznych, stąd zawartość bagażu musi być dostosowana do tych warunków – raz plaża, gdzie wystarczą klapki i bikini, innym razem wędrówki po górach w niskich temperaturach, gdzie konieczne są dobre buty trekkingowe, polar i kurtka.

Zasadniczo uważam, że na kilkutygodniowe wyprawy wystarcza plecak 50-litrowy, podczas gdy na wyprawy dłuższe warto sięgnąć po nieco większy – 60 litrów jest optymalną wielkością. Bynajmniej nie hołduję wypychaniu plecaka niepotrzebnymi rzeczami. Uważam, że lepiej zabrać absolutne minimum, i w razie czego dokupić coś na miejscu (tak, tam z reguły też są sklepy!). Ostatnio wśród podróżników zauważam trend minimalistycznego pakowania w kompaktowych rozmiarów plecakach, co jest godne podziwu, choć na dłuższą metę paradoksalnie może być uciążliwe. Plecak wcale nie musi być wypchany po brzegi, dobrze mieć w środku luz, stąd nie upierajmy się, aby na siłę redukować jego pojemność. W podróży plecak staje się niejako naszym domem i takim pozostaje przez dłuższy czas. Co za tym idzie, ma za zadanie pomieścić wszystkie te rzeczy, których używamy na co dzień, czyli garderobę, kosmetyczkę, apteczkę, elektronikę i inne gadżety, stąd dobrze jakby miał trochę luzu – najzwyczajniej dla swobody i wygody pracy z nim. Nic nie frustruje w drodze bardziej, niż wiecznie zapchany plecak, w którym ciężko cokolwiek znaleźć i aby dotrzeć do głębszych jego pokładów za każdym razem trzeba go niemal w całości opróżniać.

SYSTEM NOŚNY

Stabilny system nośny, czyli zestaw elementów, które odpowiadają za komfort jego noszenia, to podstawa dobrego plecaka turystycznego. Nawet najpiękniejszy plecak transportowy nie spełni swojej roli, jeśli nie będziemy go w stanie w miarę komfortowo nosić, bo w plecaku w końcu o to właśnie chodzi. Kluczowymi elementami są tu: stelaż, czyli usztywnienie tylne, szelki, pas biodrowy i piersiowy. Dobrze dobrany system nośny odciąży nasze plecy i ramiona, maksymalnie przenosząc ciężar na dolne partie ciała. Oprócz solidnego (najlepiej regulowanego do wzrostu) usztywnienia tylnego, warto zwrócić uwagę na pas biodrowy – stabilny, odpowiednio wyregulowany pas jest w stanie przenieść sporą część ciężaru na nogi, uwalniając górne partie ciała.

SPOSÓB OTWIERANIA

Rzecz wydawałoby się banalna – ale nie w dłuższej podróży, gdzie plecak jest naszym małym domem, ślimaczą muszlą. Przez lata najpopularniejszą formą był plecak otwierany od góry, aż ktoś wpadł na pomysł (swoją drogą genialny), aby stworzyć plecak otwierany również od frontu – podobnie jak walizka. Zwolennicy takiego rozwiązania (do których również należę) chwalą sobie łatwość dostania się do zawartości plecaka, bez robienia rewolucji w plecaku. Jest to szczególnie przydatne, gdy na przykład szybko musimy coś wyjąć przed włożeniem plecaka do luku bagażowego. Przeciwnicy z kolei wymieniają przemoknięcia oraz fakt narażenia zamka na zepsucia z racji dużego naporu, jakiemu ten zamek jest poddany. Tu z kolei dużą rolę odgrywa jakość plecaka, gdyż jeśli zamki są stabilne i odpowiednio zabezpieczone, żadne uszkodzenie nie powinno mieć miejsca. A zalety wynikające z szybkiego i łatwego dostępu do zawartości są w drodze nieocenione.

KIESZENIE I KOMORY DODATKOWE

Pojemność plecaka liczy się nie tylko rozmiarem komory głównej, ale i komór i kieszeni dodatkowych. W codziennych trudach (i nie ukrywajmy – bałaganie) podróży szybko zaczynamy rozumieć, że czym więcej wydzielonych przestrzeni i dodatkowych kieszeni w plecaku, tym lepiej. Dlaczego? Ponieważ to one właśnie utrzymują cały nasz dobytek w ryzach. Z czasem przyzwyczajamy się do umieszczania konkretnych elementów bagażu w konkretnych miejscach, co jest zbawieniem i chroni nas przed opróżnianiem całego plecaka za każdym razem, gdy potrzebujemy coś wyjąć, co nie leży na jego wierzchu. A to z kolei przekłada się na porządek w naszym ślimaczym domu oraz oszczędność czasu przy pakowaniu przed ruszeniem w dalszą drogę.

POKROWIEC OCHRONNY

Niezwykle przydatną rzeczą jest wszyty pokrowiec chroniący przed deszczem, ale również brudem, który jest nieunikniony, gdy często podróżujemy środkami komunikacji publicznej – luki bagażowe autobusów rzadko spełniają podstawowe normy czystości i nawet po jednym przejeździe autobusem w odległych zakątkach świata nasz plecak może radykalnie zmienić kolor w kierunku brunatno-czarnego. Stąd najlepiej każdorazowo przed przejazdem oblec go w pokrowiec, który sprawi, że plecak pozostanie jak nowy.

KOLOR

Niby banalna rzecz, ale jak się okazuje ważna. I wcale nie mam na myśli modnego w danym sezonie koloru, który nada naszemu plecakowi wyrazu. Jakkolwiek lubimy być indywidualni i ten indywidualizm podkreślać we wszystkich elementach, jakie nam towarzyszą, tak na dłuższą podróż w odległe zakątki kolorowy, rzucający się w oczy plecak może nie być najlepszym pomysłem. Po pierwsze dlatego, że najzwyczajniej będzie na nim bardziej widać nabyty w drodze bród. Po drugie, gdyż będziemy zwracać niepotrzebną uwagę otoczenia, która nie zawsze jest pożądana, szczególnie w biedniejszych, mniej bezpiecznych rejonach. Stąd, choć sama bardzo lubię kolorowe gadżety, polecam zakup plecaka w spokojniejszych, najlepiej ciemnych tonacjach.

 

Zainteresowało Cię? O pozostałych aspektach organizacji podróży na własną rękę przeczytasz TUTAJ.

Możesz również pobrać bezpłatnego ebooka Projekt Pierwsza Podróż, który krok po kroku przeprowadzi Cię przez wszystkie aspekty organizacji pierwszej dalszej podróży na własną rękę. Do zobaczenia w drodze!

ZDJĘCIE: Mui Ne, Wietnam, listopad 2016.


Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!

eksploratorka

Eksploratorka świata i rzeczywistości wokół niej w ponad 50 odwiedzonych krajach. Miłośniczka Ameryki Łacińskiej i azjatyckiej kuchni, zafascynowana filozofiami Wschodu oraz konceptem slow travel. Pasjonatka języków obcych oraz ich wpływu na interakcję międzyludzką. Podróżniczka i blogerka z misją inspirowania Polaków do dokonywania życiowych zmian, realizacji marzeń, odkrywania siebie. Autorka wyjazdowych warsztatów życia w zgodzie z sobą. Będąc od 2 lat w drodze, na blogu eksploratorka.pl chętnie dzieli się przemyśleniami na temat podróżowania, lepszego życia oraz niekończącej się eksploracji świata, siebie i drugiego człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *