Życiowy balans i harmonia

Zastanawiasz się, jak osiągnąć życiowy balans w dzisiejszym świecie? Chcesz poznać techniki pracy z ciałem i umysłem, które pomogą ci znaleźć wewnętrzną harmonię?

Witaj eksploratorko!

Żyjemy w pięknych czasach. Dzięki dobrodziejstwom nowych technologii mamy niegraniczony dostęp do informacji 24 godziny na dobę. Możemy się łatwo przemieszczać i pokonywać wcześniej nieosiągalne dystanse w mgnieniu oka. Na wyciągnięcie ręki mamy przeróżne formy rozrywki online i offline.

Ale… te same dobrodziejstwa często powodują niemałe wyzwania w życiu codziennym, a w niektórych przypadkach stają się przekleństwami.

Zalew informacji i bodźców nas przytłacza. Zmiana sposobu życia wpłynęła na przedefiniowanie ról społecznych. Miało się żyć łatwiej i lepiej, a tymczasem jest po prostu więcej. Więcej pracy, obowiązków, zadań, oczekiwań, rzeczy do zrobienia.

Doskonale to znam. Od kiedy pamiętam, próbowałam żonglować wieloma rzeczami w życiu – od ambitnej pracy zawodowej poprzez  relacje, na czasochłonnych pasjach skończywszy. Z różnymi efektami i niestety często kosztem czasu dla siebie, odpoczynku, snu. Co prowadziło do frustracji i jeszcze większych oczekiwań względem siebie.

Aż znalazłam się w podróży, gdzie nowe bodźce dosłownie zalewały mnie każdego dnia i musiałam znaleźć spokój. Nie na zewnątrz, a w sobie.

Zaczęłam więc medytować i zgłębiać techniki osiągnięcia życiowego balansu na własną rękę, choć wcześniej byłam przekonana, że to nie dla mnie. Szybko dostrzegłam niesamowite efekty i zapragnęłam więcej. Wyjechałam więc na pół roku do Azji, gdzie u źródła poznawałam filozofie Wchodu, techniki medytacyjne, pracę z energią.

Dziś wiem, że harmonia w życiu jest kluczowa. Uczę więc, jak ją osiągnąć i jak zarządzać swoją energią na co dzień, nawet w najbardziej wymagających sytuacjach. Pokazuję, jak być najbliżej magicznego środka, bo tylko on zapewnia prawdziwy spokój ducha. A czym dłużej żyję, tym bardziej cenię sobie ten spokój. Nawet jako niespokojny duch…

CO MÓWIĄ INNI?

To była moja Wielka Wyprawa nie tylko w głąb Azji, ale przede wszystkim w głąb mojego życia… Odkryłam uroki Azji, poczułam, zobaczyłam i zrozumiałam ‚real slow life’ – ale najważniejsze odkrywając siebie – po raz pierwszy pełnych 7 dni w moim życiu poświęciłam tylko sobie. Wyprawa czy przygoda ? Brakuje mi określenia, ale wiem na pewno, że to co przeżyłam na warsztatach życia w zgodzie z sobą pozostanie we mnie do końca życia! Ania, dziękuję!!! Ja jeszcze wrócę…

Kasia Pawłowska

Uczestniczka wyjazdowych warsztatów życia w zgodzie z sobą w Tajlandii (maj 2017)

Warsztaty z Anią są niezwykłe. Niezwykła jest siła kobiet przychodzących na warsztaty, od których pod wodzą Ani, można się wiele nauczyć. Ćwiczenia są skuteczne i łatwe do wykonania w codziennej praktyce. Naprawdę przynoszą efekty w skupieniu i połączeniu z samym sobą. Warto poświęcić jeden dzień na wartościowe spotkanie z wartościową osobą, aby samemu stać się nieco lepszym.

Agata Hogendorf

Uczestniczka krakowskiej edycji warsztatów Zbalansowani w Wielkim Mieście (lipiec 2017)

Zdecydowanie atutem warsztatów życia w zgodzie z sobą w Tajlandii była ich lokalizacja. Dla mnie rejon świata równie daleki, co egzotyczny – wyspa Koh Chang, przy okazji mogłam obejrzeć Bangkok – nie tylko nocą. Mimo, że podróż była dla mnie wyzwaniem, czułam się całkowicie przez Anię zaopiekowana. Wyposażona w wiedzę jak, kiedy i czym dotrzeć na wyspę, co ze sobą zabrać, o co warto zadbać jadąc w tropiki, gdzie będę mieszkała i co będę robiła na miejscu, dotarłam na cudowną plażę. Program warsztatów to też była dla mnie wielka niewiadoma – tematy, których dotąd nie zgłębiałam. Czakry, ich energia, diagnoza czakr, medytacja – teoria i techniki, rozmowy o tym, co dla nas w życiu ważne, jak zachować harmonię dnia codziennego, co dla nas oznacza „życie w zgodzie z sobą”. Warsztaty były zaplanowane dzień po dniu, ale ich przebieg i energię Ania dostosowywała do naszych potrzeb, nastrojów oraz pogody. Uzupełnieniem tego był masaż tajski, świetne jedzenie, fantastyczny kurs gotowania. I oczywistym benefitem tego wyjazdu były nowe znajomości.

Beata

Uczestniczka warsztatów życia w zgodzie z sobą w Tajlandii (maj 2017)

Dla mnie warsztat ‚Zbalansowani w Wielki Mieście’ to wielka frajda i przygoda z medytacją, którą do tej pory postrzegałam jako coś skomplikowanego i czasochłonnego, a tymczasem Ania odczarowała ten sposób myślenia. Wspólne chwile z grupą ciekawych jednostek pozwoliły na zatrzymanie się, na refleksję codziennego życia i zauważenie momentu, gdzie w nim jestem właśnie ja! Polecam…

Maryla Skowronek

Uczestniczka krakowskiej edycji warsztatów Zbalansowani w Wielkim Mieście (lipiec 2017)

PRZECZYTAJ W TEMACIE

O jodze, pisaniu i… życiowej harmonii

Mało ostatnio piszę na blogu, bo dużo innych rzeczy mnie zajmuje - warsztaty, szkolenia online no i podróże, rzecz jasna! Do blogowania niedługo wrócę, gdyż nowe tematy kiełkują jak grzyby po deszczu. Ale zanim to nastąpi mam dla Was smakowity kąsek. Coś dla...

Czego nauczyłam się od buddyjskich mnichów?

Zamknięcie się w buddyjskim klasztorze w celu pogłębiania praktyki medytacyjnej było wymarzonym zakończeniem mojego pobytu w Azji - tych intensywnych pięciu miesięcy, podczas których nieustannie uczyłam się nowego, a bodźce w różnej postaci zalewały mnie z wszystkich...

Jak wygląda dzień medytacji w buddyjskim klasztorze?

Lubię wyzwania. Z czasem przedefiniowałam też kryteria ich wyboru - po latach podróżowania w trybie backpackerskim zaczęłam podróżować wolniej i eksplorować inaczej, szukać innych doświadczeń. Czegoś, co jest niełatwe, ale pozwoli mi lepiej poznać siebie. Bo wyzwaniem...

Co (dobrego) przyniosło pięć miesięcy życia w Azji?

Po w sumie pięciu miesiącach pobytu w Kambodży i Tajlandii czas pożegnac Azję. Ten czas był pełen nauki, bodźców, zmian. Wracam bogatsza o nowe umiejętności, wiedzę o filozofiach Wschodu, doświadczenie organizacji swoich pierwszych warsztatów wyjazdowych oraz kurs...

10 przykazań na dalszą drogę, czyli popodróżne refleksje

Po 9 miesiącach spędzonych w podróży bilans można zrobić dość szybko, ale głębsze refleksje dojrzewają dopiero po czasie. Kurz musi opaść, a wrażenia poleżakować, aby nabrać wyrazistości i koloru. Na koniec okazuje się, że wszystko, do czego dochodzimy jest dość...