O nowych początkach

Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!

Tak samo, jak rocznice, lubię nowe początki. Bo świadomość, że zawsze można zacząć od nowa daje nadzieję. Daje wiarę, że będzie dobrze. Odświeża. Dodaje skrzydeł. Oferuje możliwość zapisania białej kartki od nowa. Dziś nie tylko poniedziałek – pierwszy dzień tygodnia, ale i pierwszy dzień miesiąca. Idealny dzień na rozpoczęcie. Czego? Tego, co nas kręci, co nas podnieca. Życia, jakie chcemy wieść, spełnienia wieloletnich marzeń, realizacji planów, które od dawna chodzą po głowie.

 

Niedawno wróciłam z wielomiesięcznej podróży i o tym, że powroty nie zawsze są łatwe (tak jak „życie po życiu”) napisałam tutaj. Gdyż podróż zmienia wiele, obala dotychczasowe sposoby myślenia, kwestionuje podstawowe założenia. Tak, nie jest łatwo, ale kto powiedział, że ma być łatwo? Najcenniejsze rzeczy w życiu kosztują. Kosztują często zmierzenie się z codziennością, przeciwstawienie się otoczeniu, pogodzenie się z tym, co odeszło, rozpoczęcie kompletnie od zera. Że o zainwestowanym czasie i energii nie wspomnę. Ja właśnie rozpoczynam. Nową podróż. Na razie bez biletu lotniczego, gdyż się nalatałam. Bez mapy i przewodnika, gdyż się nazwiedzałam. Ale za to z mnóstwem marzeń w głowie, wizją na nową siebie i moje nowe życie. Inne życie. Bo nie w zawodzie, który przez wiele lat wykonywałam. Nie w roli, którą przez wiele lat pełniłam. Nie w miejscach, w których dotychczas żyłam. Do tego trochę pod prąd. Za to w zgodzie z nową mną, gdyż powrót do tej starej byłby krokiem wstecz. Jestem gotowa na nowe, cokolwiek przyniesie. Dlatego uwielbiam początki.

PRZESTAŃ CZEKAĆ

Jakkolwiek cierpliwość jest cnotą, nie dokona ona fundamentalnej zmiany w naszym życiu. Można czekać na poprawę warunków bytu, przysłowiową gwiazdkę z nieba, bądź kogoś, kto zrealizuje nasze marzenia za nas. Co jednak, gdy żadne z powyższych się nie wydarzy?

Nadchodzi czas, gdy musisz przestać czekać na człowieka, którym chcesz się stać i zacząć być człowiekiem, którym chcesz być.

Bruce Springsteen

Poza tym, czy nie lepiej być twórcą swojej egzystencji, podejmować świadome decyzje o kierunku w jakim zmierzamy i się do niego z każdym dniem przybliżać? Tyle że to wymaga odpowiedzenia sobie na zasadnicze pytanie: kim chcemy być? Jak ma wyglądać nasze życie? Dokąd zmierzamy? I nie bać się powiedzieć tego głośno. Co nie jest łatwe w obliczu ocen, jakim każdego dnia jesteśmy poddawani, presji społeczeństwa, oczekiwań najbliższych.

Ja po latach robienia „kariery” w biznesie czuję potrzebę zmian – robienia czegoś, co pozwoli mi przysłużyć się jakoś drugiemu człowiekowi. Wielu tej potrzeby nie rozumie i może nigdy nie zrozumie. Ale to moja decyzja. Mam pomysł, choć żadnej gwarancji, że się uda. Ale jeśli nie spróbuję, nigdy się nie dowiem…

ODWAGA MA MAGIĘ

Kiedyś ktoś dla mnie ważny powiedział, że „góra” (rozumiana jako siła wyższa) wynagradza odwagę. Zgadza się – ilekroć pokonywałam własny strach i szłam za tym, co mi w duszy grało, zawsze za rogiem czekała nagroda. Nagroda w postaci nowych doświadczeń, przeżyć, osiągnięć, relacji. Oczywiście łatwiej jest tkwić w starym i dobrze znanym, bo daje ono pozorne poczucie bezpieczeństwa, nawet jeśli to jedyna zaleta starego. Nowe wytracą (czasem brutalnie) ze strefy komfortu, wymaga poszukania nowych sposobów, odnalezienia się w zupełnie nieznanej sytuacji. Jednak jakkolwiek czujemy się komfortowo w starym, to nie przyniesie ono zmiany, więc jedyna nadzieja właśnie w nowym. Więc zbierz w sobie całą odwagę, bo odwaga jest nie tylko wynagradzana, ale daje narzędzia do realizacji marzeń:

Cokolwiek chcesz zrobić – zacznij. Odwaga ma geniusz, siłę i magię.

Johann Wolfgang von Goethe

Gdy pojawił się pomysł Wielkiej Podróży, nie miałam pojęcia, jak doprowadzę do jego realizacji. Podjęłam jednak śmiałą decyzję, a potem już poszło – skądś przyszła energia, aby brnąć dalej, inspiracja, jak zdobyć pieniądze, pomocni ludzie, służący wsparciem i radą, słowem magia! Teraz też wierzę w tę magię. Podjęłam decyzję, że nie wracam do starego, bo nowe jest zbyt kuszące. Inspiracjo, mądrości, siło, nadchodźcie!

ŻYCIE NIE JEST PRÓBĄ GENERALNĄ

Skłonności do perfekcjonizmu miałam zawsze – wszystko, co realizowałam nieustannie (według mnie) wymagało poprawy, nie było wystarczająco dobre. Aż do momentu, gdy zdałam sobie sprawę, że nie tylko nie pomaga to w niczym, ale, co gorsze, blokuje, hamuje, sprawia, że nie idę naprzód. Długo zajęło mi zrozumienie, że ideał jest niemożliwą do osiągnięcia utopią, więc trzeba po prostu wystartować z tym, co mamy. Co nie znaczy, że ma to być złej jakości. Bo w jakość nadal wierzę. Ale jakość nie jest efektem nieustannego poprawiania, ulepszania, zmieniania. A raczej włożonego serca, zaangażowania, doświadczenia i… wiary w siebie. Więc jeśli masz poczucie, że włożyłeś serce, po prostu wystartuj, bo:

Życie nie jest próbą generalną. Przestań ćwiczyć, co zrobisz i po prostu zrób to. Jednym odważnym ruchem możesz odmienić dzisiejszy dzień.

Marilyn Grey

ZACZNIJ SIĘ CZOŁGAĆ

No tak, łatwo powiedzieć, zacznij, tylko od czego? Jak się za wszystko zabrać, gdzie jest punkt startowy? Najlepiej od samego początku. Małymi krokami. Od tego, co potrafimy, nawet jeśli nie potrafimy jeszcze wiele:

Jeśli jedyną rzeczą, jaką jesteś w stanie zrobić jest czołganie się, zacznij się czołgać.

Rumi

Nie od razu Rzym zbudowano – mówi znane przysłowie. Więc jeśli chcesz zacząć biegać, może najpierw trzeba zacząć szybko chodzić, potem truchtać, następnie truchtać coraz szybciej, by w końcu pobiec.

Ważne również aby zacząć tam, gdzie zmiana jest najbardziej potrzebna, konieczna. Ale też tam, gdzie jesteśmy w stanie jej dokonać, gdzie możemy pokonać pierwsze przeciwności, co da nam siłę do walki z kolejnymi. Gdy najpilniejsze zmiany zostaną dokonane, możemy ruszyć dalej, mierzyć wyżej.

Zacznij od tego, co jest konieczne, potem co jest możliwe, a nagle będziesz robił niemożliwe.

Franciszek z Asyżu

PIERWSZY KROK 

Łatwo się mówi, gdy chcemy osiągnąć mały cel, który jest w zasięgu ręki. Co jednak, gdy jest on bardziej złożony, wymaga mnóstwo czasu i zaangażowania? Gdy widzimy cel, ale nie wiemy jaka czeka nas droga do jego realizacji? Oczywiście, prościej jest wiedzieć, lepiej jest rozumieć. Ale często nigdy nie będziemy wiedzieć, a jedyną szansę na sukces daje rzucenie się na głęboką wodę:

Z wiarą zrób pierwszy krok. Nie musisz widzieć całych schodów, po prostu zrób pierwszy krok.

Martin Luther King, Jr.

Ale co, gdy już wiemy z czym realizacja naszego marzenia się wiąże? Gdy sama myśl o wielkości przedsięwzięcia przytłacza, napawa przerażeniem, paraliżuje? Wiele zmian nie ma nawet szans się rozpocząć, gdy skupiamy się na ogromie pracy, jaka musi zostać wykonana, wysiłku, który musi zostać włożony, czasie, jakiego wyzwanie wymaga. Jak realizować marzenia, których wizja z jednej strony cieszy, a z drugiej przytłacza, radzą amerykańscy pisarze:

Sekret pójścia naprzód tkwi w rozpoczęciu. Sekret rozpoczęcia tkwi w rozbiciu złożonego, przytłaczającego zadania na małe czynności, z którymi można sobie poradzić, i od razu zacząć od pierwszego.

Mark Twain

Nie bez kozery pisze o tym Twain, ojciec amerykańskiej literatury, który doskonale zdawał sobie sprawę, że żadne z jego wielkich dzieł nigdy by nie powstały, gdyby wielkiej wizji nie zamienił w małe praktyczne zadania. Bo marzyć trzeba, wizję końcową należy mieć, jednak nic się nie wydarzy, gdy tej wizji nie przełożymy na codzienność, nie uczynimy w jakiś sposób wykonalną. Inny amerykański pisarz i laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury, John Steinbeck, ujął to następująco:

Gdy staję przed ponurą niemożliwością napisania 500 stron, dopada mnie chore poczucie porażki i wiem, że nigdy nie będę w stanie tego zrobić. Wtedy stopniowo zaczynam pisać jedną stronę, a potem następną. Nie pozwalam sobie na więcej, niż myślenie o pracy wykonanej jednego dnia.

John Steinbeck

SZKODA GADAĆ

Na koniec brutalnie proste, ale jakże prawdziwe. Wszystko, co chcemy osiągnąć należy przemyśleć, zaplanować, przegadać. To konieczna część pracy, która prowadzi do dalszych etapów. Niestety najlepsze plany nie doprowadzą do żadnego rezultatu, jeśli pozostaną tylko w sferze myśli bądź słów… Więc przychodzi moment, gdy trzeba przestać gadać. Czas, gdy należy zakasać rękawy i najzwyczajniej… zabrać się do pracy!

Aby rozpocząć, przestań mówić i zacznij robić.

Walt Disney

Dziś 1 sierpnia. Mój nowy początek. Poczyniłam mnóstwo planów, ale zrobiłam też pierwszy krok – mimo wielu obaw i niepewności. To może być też Twój nowy początek – Ty decydujesz… Powodzenia!


Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!

eksploratorka

Eksploratorka świata i rzeczywistości wokół niej w ponad 50 odwiedzonych krajach. Miłośniczka Ameryki Łacińskiej i azjatyckiej kuchni, zafascynowana filozofiami Wschodu oraz konceptem slow travel. Pasjonatka języków obcych oraz ich wpływu na interakcję międzyludzką. Podróżniczka i blogerka z misją inspirowania Polaków do dokonywania życiowych zmian, realizacji marzeń, odkrywania siebie. Autorka wyjazdowych warsztatów życia w zgodzie z sobą. Będąc od 2 lat w drodze, na blogu eksploratorka.pl chętnie dzieli się przemyśleniami na temat podróżowania, lepszego życia oraz niekończącej się eksploracji świata, siebie i drugiego człowieka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *