Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!

W moją pierwsza samodzielną podróż poza Europę udałam się do Azji Południowo Wschodniej i ilekroć ktoś mnie pyta, gdzie powinien wyjechać pierwszy raz, doradzam to samo – leć do Azji. Azja jest świetnie “pod turystów” przygotowana, można stosunkowo łatwo porozumieć się w niej po angielsku, a większość jej krajów (poza kilkoma wyjątkami jak Singapur, Hongkong czy Japonia) jest wciąż przystępna cenowo (nawet dla Polaków), a do tego oferuje doświadczenie kulturowe, jakiego nie zapewni nam żaden europejski kraj. Gdy pierwszy raz pojechałam do Azji, nie przypuszczałam, że tyle razy do niej wrócę, a już na pewno, że kiedyś w niej zamieszkam. W tamtym roku Kambodża i Tajlandia stały się moim domem na 5 miesięcy i to sporo zmieniło w moim postrzeganiu tego regionu. I mimo, że zrozumiałam wiele, to wciąż twierdzę, że jako Polka, Europejka czy po prostu przedstawicielka świata zachodniego nigdy do końca nie zrozumiem Azji – o tym dlaczego piszę więcej tutajZ pewnością jednak wystarczająco widziałam, doświadczyłam i spróbowałam, podróżując po 10 państwach tego kontynentu, aby wywnioskować, które kraje Azji są dla początkującego podróżnika bardziej przychylne, niż inne. Ale od początku…

 

Na co zwrócić uwagę, gdy po raz pierwszy wyjeżdżamy do Azji?

Na wiele rzeczy, które… w późniejszych wyprawach przestają być istotne.

  • Po pierwsze wspomniana infrastruktura, czyli to, jak kraj jest przygotowany do przyjęcia odwiedzających. Czy jest baza noclegowa, siatka transportowa, czy podróżni z innych krajów już wydeptali trasy, którymi można podążać. Bo wielu jakoś tak przekornie lubi się obnosić z faktem, że oni to nie lubią podróżować utartymi szlakami, bo to jakoś tak fajnie brzmi. A ja twierdzę, że utarte szlaki są zbawieniem, szczególnie dla początkującego globtrotera. Zdarzyło mi się znaleźć na nieutartych szlakach nieraz – zarówno w Azji jak i w Ameryce Południowej i choć nie da się zaprzeczyć, że doświadczenia były niezapomniane, to zakładam, że większość wyjeżdżających jednak nie szuka tego typu przygód. Dla przykładu Birma jest przepięknym krajem, który zdecydowanie polecam, ale nie na pierwszą wyprawę. Dlaczego? Bo odwiedzający z zachodu są w niej obecni dopiero od kilku lat, kiedy to zakończył się birmański reżim. Wiele dróg jest wciąż słabej jakości i podróżowanie jest dość czasochłonne, że nie wspomnę już, że najpopularniejszy środek transportu, jakim jest autobus często się psuje. Podsumowując, jeśli jesteś świeżo upieczonym globtroterem, czym lepsza infrastruktura odwiedzanego przez ciebie miejsca, tym lepsza jakość podróżowania. A chyba nie chcesz się zniechęcić na początek?
  • Po drugie ludzie, kultura i wszystko, co się na nią składa. Czym bardziej różna od naszej, tym bardziej fascynująca, ale i – nie ukrywajmy – obca i niezrozumiała. To ludzie tworzyli kulturę przez wieki, ale to kultura teraz często warunkuje ludzkie zachowania, dlatego przy planowaniu wyjazdu warto być jej świadomym. Są narody, które są zdecydowanie bardziej przychylne przybyszom niż inne i warto o tym pamiętać, wybierając cel pierwszej dalszej podróży. Religia odgrywa tu dużą rolę, bo tak się jakoś składa, że jest nieodłączną częścią kultury – czy tego chcemy, czy nie. Azja jest kolebką religii Wschodu, z wiodącym Hinduizmem i Buddyzmem, które generalnie słyną z pokojowego nastawienia, co w jakimś stopniu przekłada się na usposobienie ludzi. Ale niewiele osób wie, że Azja jest też największym skupiskiem wyznawców Islamu na świecie. Tak, nie jest nim Bliski Wchód, jak można by sądzić. Indonezja, Pakistan, Indie i Bangladesz są krajami o największej populacji muzułmańskiej. Trzeba jednak przyznać, że islam krajów Azji (a już szczególnie Azji Południowo-Wschodniej) słynie z tego, że jest mniej ortodoksyjny, niż ten bliskowschodni. I nie da się ukryć, że generalnie się to czuje, podróżując szczególnie po Indonezji czy Malezji. Więcej o różnych aspektach kultur azjatyckich napisałam po mojej podróży po Indochinach tutaj.
  • Po trzecie zdrowie i bezpieczeństwo w podróży, o którym pisałam całkiem niedawno tutaj – dość mocno (choć może niebezpośrednio) powiązane z kulturą. Generalnie jest coś w religiach Wschodu, co czyni Azjatów narodami pokojowymi, więc generalnie zagrożeń jest zdecydowanie mniej niż w Ameryce Południowej, czy Afryce (o zagrożeniach podróży piszę więcej tutaj). Co nie znaczy, że ich nie ma – na początek warto wybrać kraje Azji Południowo-Wschodniej, które mają i solidną infrastrukturę turystyczną i kulturę, która dla Europejczyka jest potencjalnie łatwiejsza do zrozumienia niż np. hinduska. Dodatkowo, pamiętajmy, że Azję wyróżnia inna flora bakteryjna, daleko odbiegające od zachodnich warunki sanitarne, wymagający klimat, czy choroby tropikalne – a wszystko to może się odbić się na naszym zdrowiu i w rezultacie bezpieczeństwie. Dlatego warto przygotować się, by zagrożeniom zdrowotnym zapobiec (tutaj więcej o szczepieniach i zdrowie i higienie w podróży).
  • Po czwarte kuchnia, przez pryzmat której warto odkrywać miejsca. To ta część kultury, która według mnie zdradza najwięcej o kraju w sposób niebezpośredni. Dlaczego? Bo np. mówi sporo o historii regionu, jego warunkach klimatycznych, geograficznych, a nawet ekonomicznych. Myśląc o początkującym podróżniku warto, by była jednak różnorodna, co w Azji nie zawsze jest oczywiste z jej monokulturą ryżową. Na szczęście sposoby, na jakie można serwować ryż są niegraniczone, a zarówno wykwintnych restauracji, jak i ulicznych straganów w większości azjatyckich krajów nie brakuje, więc każdy powinien znaleźć coś dla siebie.
  • Po piąte prawo i formalności. Pamiętajmy o wizach (o ile wiele krajów jak Tajlandia, Indonezja, Kambodża, Laos, Malezja, Singapur, Filipiny) wbija stemple wizowe na granicy (czasem bezpłatne, czasem za opłatą) z reguły na 30 dni, tak niektóre, jak np. Chiny, Wietnam, Birma, Indie od Polaków wymagają wizy z ambasady bądź konsulatu uzyskanej jeszcze przed wjazdem). Tutaj piszę więcej o prawie w podróży –  w tym wymogach wizowych i innych wymogach wjazdowych. Należy pamiętać, że kraje azjatyckie mają dość restrykcyjne przepisy lokalne, z którymi warto się zapoznać i za wszelką cenę ich przestrzegać. W niektórych azjatyckich krajach za handel narkotykami może grozić dożywocie, a nawet kara śmierci (np. Malezja, Tajlandia, Singapur, Wietnam, Laos). Oprócz świadomego handlu narkotykami, ofiarą przemytników możemy paść również zupełnie nieświadomie. Należy zatem zawsze pakować swój bagaż samemu, unikać przenoszenia przez granicę rzeczy (dla) innych osób, a nawet przekraczania granicy wspólnie z nieznanymi nam osobami. W wielu krajach posiadanie broni jest surowo karane – nawet karą śmierci (np. Malezja). W niektórych rejonach zakazane jest fotografowanie i filmowanie obiektów wojskowych (np. Kambodża, Laos). Surowo karane jest również obrażanie uczuć religijnych np. poprzez niewłaściwe zachowanie w świątyniach czy innych miejscach kultu religijnego (np. Birma). W wielu krajach Azji nielegalny i surowo karany jest również homoseksualizm, a w niektórych rejonach również kontakty seksualne między miejscowymi a turystami (np. Laos). Do tego, niektóre państwa mają nietypowe lokalne zakazy, a ich złamanie (również przez turystę) podlega karze (jak np. żucie gumy w Singapurze). Wiedziałeś?

 

Jak zaplanować pierwszą wyprawę do Azji?

Sugeruję z wyprzedzeniem, na spokojnie, bez pośpiechu. Warto się wczytać więcej w region, aby lepiej go zrozumieć na miejscu. Warto dobrze się przygotować. A przede wszystkim zarezerwować więcej czasu na eksplorację oraz zakup lotu, który nabyty w opcji first minute na przykład może być naprawdę niedrogi. Oczywiście można lecieć na 10 dni do Azji, ale pamiętajmy, że po odliczeniu lotów i jetlagu, zostaje nam tydzień. Dlatego postarajmy się wygospodarować minimum 2 tygodnie czasu, a najlepiej 3 – wtedy jest szansa, że odwiedzany region poznamy dość dobrze. Pamiętajmy też, że większość azjatyckich krajów jest jednak duża (nie licząc wyjątków jak np. Singapur czy Hongkong). Oprzyjmy się zatem (znanej mi skądinąd) pokusie zwiedzania kilku w jednej, krótkiej wyprawie, bo w efekcie nie zobaczymy nic, będziemy tylko zmieniać i zaliczać miejsca. A chyba nie o to chodzi? Tutaj więcej o tym, jak podjąć decyzje o miejscu i czasie podróży. 

 

Trzy kraje azjatyckie dla początkujących podróżników

Długo myślałam, które kraje powinny znaleźć się w pierwszej trójce miejsc do odwiedzenia w Azji. Kusiła mnie Kambodża, w której mieszkałam (o której więcej tutaj), kusiła Malezja, kusił też Laos – wszystkie chciały znaleźć się w magicznej trójce. Ale musiałam wybrać, bo niektóre kraje są zdecydowanie lepiej przystosowane na pierwsze podróże niż inne. Generalnie region zwany Azją Południowo-Wschodnią, czyli kraje położone na południe of Chin, wschód od Indii i północ od Australii uchodzą za najbardziej przychylne dla zaczynających przygody z podróżami. I nie bez przyczyny są one też wymarzonym kierunkiem backpackerów z całego świata. A w tym magicznym regionie początkującym podróżnikom proponuję odwiedzić trzy kraje (najlepiej również w tej kolejności):

 

1. Tajlandia

Jeśli nie mamy doświadczenia w podróżowaniu, na pierwszy rzut polecam Tajlandię, która była również moim pierwszym pozaeuropejskim kierunkiem. Loty są stosunkowo tanie (można ustrzelić ofertę na przelot w obie strony poniżej 2 tys. zł), na miejscu jest tanio, infrastruktura turystyczna jest dobrze rozwinięta, a bogactwo krajobrazu naprawdę imponujące. Od dużych metropolii, poprzez wilgotne lasy równikowe i monsunowe, parki narodowe z unikatową flora i fauną, na bajkowych plażach położonych na licznych tajskich wyspach skończywszy. Tajlandia jest krajem ogromnym, chyba najlepiej przygotowanym do przyjęcia zagranicznych odwiedzających, z długą historią goszczenia turystów z całego świata. Kraj oferuje mnóstwo dodatkowych rozrywek – lekcje gotowania, nocne bazary, buddyjskie świątynie, plażowe imprezy (np. Full Moon Party), wycieczki tematyczne. Dla rozpoczynających dalekie podróżowanie jest to więc solidna dawka obcej kultury, pozwalająca na łagodną aklimatyzację tuż przed wyruszeniem w jeszcze odleglejsze rewiry. Do tego, odwiedzając Tajlandię po raz pierwszy, prawdopodobnie nie doznamy takiego szoku kulturowego jak w państwach ościennych, szczególnie, gdy lądujemy w Bangkoku, który jest wielomilionową metropolią, czy Chang Mai, który w ostatnich latach wiedzie prym wśród najczęściej wybieranych miast przez cyfrowych nomadów (więcej o cyfrowym nomadyźmie przeczytasz tutaj.

Co nie znaczy, że kraj nie boryka się z wyzwaniami, jakimi z pewnością jest zanieczyszczenie powietrza (te same, wyżej wspomniane metropolie zdobyły niechlubne miano smogowych zagłębi), czy szeroko rozpowszechniona w Tajlandii prostytucja, czyniąc Tajlandię kolebką światowej seksturystyki. To chyba koszt bycia w czołówce najczęściej odwiedzanych krajów świata.

 

Koniecznie spróbuj w Tajlandii…

Dwa elementy tajskiej kultury praktykowane przez Tajów od wieków znalazły szczególne uznanie w świecie – wyśmienita kuchnia i uzdrawiający masaż. Tajski masaż to zestaw technik uciskowych i rozciągających, którego celem jest rozluźnienie ciała i dotarcie do najgłębszych napięć. Przeprowadzony przez doświadczoną masażystkę pobudza krążenie i dotlenia organizm, wspomagając relaksację i uzdrowienie ciała i ducha. Kuchnia tajska z kolei uchodzi za jedną z najbardziej aromatycznych, a jednocześnie prostych kuchni na świecie. Sztuka kulinarna Tajlandii kształtowała się przez wieki pod wpływem wielu kultur, z których najmocniejszymi były chińska i indyjska. Bazą tej kuchni są aromatyczne przyprawy jak trawa cytrynowa, świeży imbir czy liście limonki oraz mleczko kokosowe. Jak w wielu kuchniach azjatyckich, potrawy przygotowuje się szybko, w głębokim naczyniu zwanym wokiem, unikając długiej obróbki termicznej. Najpopularniejsze potrawy kuchni tajskiej to zupa tom yam, makaron ryżowy pad thai, smażony ryż oraz curry w różnych odmianach.

 

2. Wietnam

Wietnam jest również wysoko na mojej liście miejsc do odwiedzenia – szczególnie dla początkujących podróżników. Dlaczego? Bo – podobnie jak Tajlandia – jest turystycznie “łatwy w obsłudze”. Oznacza to, że jest świetnie przygotowany dla turystów, ma dobrą infrastrukturę i mnóstwo solidnie wydeptanych już ścieżek. Te aspekty Wietnam łączy skutecznie z wciąż bardzo dobrze zachowaną lokalną kulturą i niesamowitą scenerią. Znane są ci na pewno zdjęcia niekończących się pól ryżowych, kobiet w typowych stożkowych wietnamskich kapeluszach czy tak soczystej wietnamskiej zieleni? Począwszy od wspaniałej kuchni, przez zapierające dech w piersiach krajobrazy, wspaniałe tereny do wędrówek, rozciągające się niemal na całej długości kraju, na dynamicznych miastach skończywszy, które – w przeciwieństwie do wielu innych ośrodków azjatyckich – zdołały zachować lokalny urok. Wietnam ma coś dla każdego. I mimo niełatwej historii, która pozostawiła bolesne żniwo (o historii i podróżowaniu piszę więcej tutaj), zdołał wyrobić sobie wspaniałą reputację wśród odwiedzających z całego świata. Dołączysz do nich?

 

Koniecznie spróbuj w Wietnamie…

Ten kraj położony na zachodnim wybrzeżu Półwyspu Indochińskiego ma dużo więcej do zaoferowania niż wojenne żniwo i pola ryżowe – szczególnie w temacie smaków i wszechobecnych kolorów. Zaczynając od natury – wietnamskie owoce kupowane na straganie występują chyba we wszystkich kolorach tęczy. Bananom, mandarynkom, ananasom i arbuzom, które świetnie znamy, towarzyszą bardziej egzotyczne okazy: przypominające kaktusowate buraki pitaje (zwane również smoczymi owocami), małe brązowe kulki zwane longanami i czerwone kudłate rambutany. Najpopularniejszą potrawą wietnamską jest jadane przez Wietnamczyków na śniadanie, obiad i kolację pho. Pho to zupa zbliżona do naszego rosołu serwowana z ryżowym makaronem, mięsem (zwykle wołowiną lub kurczakiem), warzywami i przyprawami. Kulinarna mapa Wietnamu nie byłaby pełna, gdyby nie wspomnieć o kawie, która została wprowadzona do Wietnamu przez Francuzów. Do parzenia kawy wietnamskiej stosuje się zazwyczaj grubo mielone ziarna zalewane gorącą wodą, która to następnie powoli ścieka do filiżanki przez specjalny filtr. Tradycyjna wietnamska kawa jest mocna, często słodzona i zabielana mlekiem skondensowanym (francuski pomysł na zastąpienie wtedy słabo dostępnego mleka świeżego).

 

3. Indonezja

Indonezja to największy na świecie kraj wyspiarski, którego powierzchnia obejmuje ponad 17 tysięcy różnorodnych pod względem przyrodniczym, kulturowym i etnicznym wysp. Ta różnorodność właśnie jest jej ogromnym atutem, bo w Indonezji nie można się nudzić. Malownicze plaże przyciągające ludzi z całego świata, świetne warunki surfingowe, niezwykle bogata flora i fauna, bogactwo religijne i etniczne, nieograniczone sposoby spędzania wolnego czasu czynią z Indonezji… raj odzyskany. Na początek można się udać w tak popularne destynacje jak Bali, Lombok czy Gili, ale Indonezja ma też coś dla fanów prawdziwej przygody – porastające gęsto lasem równikowym Borneo, dzikie, słynące m.in. z rytualnych pogrzebów celebrowanych wspólnym ubijaniem bawoła Celebes czy Komodo – siedlisko ogromnych rozmiarów jaszczurek.

 

Koniecznie zobacz w Indonezji…

Położenie równikowe Indonezji gwarantuje świetne warunki rolnicze, które przyczyniły się do wzrostu gospodarczego kraju, plasując go wśród ryżowych potęg kontynentu. Indonezyjczycy opanowali sztukę uprawy ryżu w formie tarasów rolnych już w 8 w. p.n.e., co spowodowało dynamiczny wzrost ich gospodarki w kolejnych wiekach. A trzeba wiedzieć, że ryż nie jest łatwą w uprawie rośliną. Lubi ciepło i wilgoć – zarówno w powietrzu jak i w ziemi. W związku z takimi wymaganiami, jest często uprawiany na wilgotnych terenach o płaskim ukształtowaniu (zazwyczaj w deltach rzek), bądź strefach górskich – w postaci ryżowych tarasów. Pola tarasowe umożliwiają uprawę rośliny na stromych zboczach zaaranżowanych w formie stopni. W ten sposób uprawia się ryż m.in. w Chinach, Indiach, Bangladeszu, Wietnamie, Tajlandii, Birmie, Japonii, Korei i wspomnianej Indonezji. Ryż jest najważniejszym bazowym produktem spożywczym mieszkańców Azji, jak i wielu krajów Ameryki Łacińskiej. Pod względem ilości, w skali świata jego produkcję wyprzedza tylko uprawa trzciny cukrowej i kukurydzy.

ZDJĘCIE GŁÓWNE: Mui Ne, Wietnam, listopad 2016.


Podoba Ci się? Podziel się ze znajomymi!
Close